Trener Maciej Maciusiak szykuje niespodzianki, Adam Małysz uchylił rąbka tajemnicy
Sobota na Wielkiej Krokwi w Zakopanem była radosnym dniem. Polacy wywalczyli pierwsze podium w tym sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich. Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęli trzecie miejsce w konkursie duetów. Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, nie krył radości. Zapowiedział też, że trener Maciusiak szykuje niespodzianki na kolejne konkursy Pucharu Świata, a także mistrzostwa świata w lotach.

W skrócie
- Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zdobyli trzecie miejsce w konkursie duetów na Wielkiej Krokwi, dając Polakom pierwsze podium w sezonie.
- Adam Małysz pochwalił Tomasiaka, podkreślając jego odporność psychiczną i potencjał na dalsze sukcesy.
- Trener Maciej Maciusiak szykuje niespodzianki w składzie na kolejne konkursy, a rywalizacja o miejsca na igrzyska pozostaje otwarta.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kacper Tomasiak to najbardziej gorąco nazwisko w polskich skokach tej zimy. 18-latek to najlepszy w tym momencie polski zawodnik. I to on pociągnął na podium naszą drużynę w konkursie duetów. Dawid Kubacki dołożył cegiełkę do tego sukcesu.
Tomasiak potwierdził, że jest gotowy na wielkie wyzwania. W Zakopanem, mekce polskich skoków narciarskich, wytrzymał presję i ostatnim skokiem dał podium Biało-Czerwonym.
Adam Małysz chwalił Kacpra Tomasiaka
To tylko pokazuje, że ten chłopak nie ma granic. Zresztą Tomasiaka chwalił Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Dobrze, że wytrzymał presję, bo nie jest łatwo stać na rozbiegu, wiedząc, że wszystko od ciebie zależy. Tym bardziej w Polsce, gdzie jest mnóstwo kibiców i są wielkie wymagania. Kapelusze z głów przed Kacprem. Widać jednak po konkursie, że ten wykończył go psychicznie
- To zawodnik, który ma duże predyspozycje do tego, by stawać na podium. Musi do tego jednak dojrzeć. Jak się jeszcze bardziej nakręci, to będzie dobrze - dodał.
Czas decyzji, środowisko wprowadza zamieszanie
Teraz przed Maciejem Maciusiak czas bardzo trudnych decyzji. Pewniaka do wyjazdu na zimowe igrzyska olimpijskie już ma. To jest właśnie Tomasiak. Za jego plecami toczy się walka o dwa pozostałe miejsca. W grze jest w tym momencie trzech skoczków: Kamil Stoch, Maciej Kot i Dawid Kubacki. Z tego grona najbliżej na igrzyska ma nasz wielki mistrz.
Pojawiają się jednak w środowisku głosy, że Maciusiak zrobi wszystko, by zabrać na igrzyska choć jednego zawodnika kadry A. To znaczyłoby, że miały faworyzować Kubackiego. Jak do tego odnosi się Małysz?
- Środowisko a kadry to dwie różne sprawy. Nasze wszystkie kadry dzisiaj wzorowo współpracują. W tych kadrach nie ma lepszych i gorszych. Wszyscy trenują tym samym systemem, a na zawody jeżdżą najlepsi. Akurat teraz ci zawodnicy, którzy wiodą prym, nie są z kadry A. Są jednak tacy ludzie, którzy starają się za wszelką cenę wprowadzić zamieszanie. Takie życie - powiedział prezes PZN.
Maciej Maciusiak szykuje niespodzianki
Małysz przyznał, że w Zakopanem Maciusiak nie ogłosi kadry na igrzyska. Walka o miejsce w niej ma trwać do samego końca, czyli ostatniego konkursu w Sapporo. Po konkursach w Zakopanem skoczków czekają konkursy w Japonii, a potem mistrzostwa świata w lotach i jeszcze PŚ w Willingen.
Nie chcę zdradzać szczegółów. Myślę, że trener w niedzielę zdradzi plan na najbliższe tygodnie. Na pewno będą niespodzianki, jeśli chodzi o skład na Pucharu Świata w Sapporo i Willingen, a także mistrzostwa świata w lotach
Wielce prawdopodobne jest, że w mistrzostwach świata w lotach w Oberstdorfie (22-25 stycznia) zabraknie Tomasiaka.
Z Zakopanego - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













