Tomasiak znów najlepszy, będzie walka o wysokie miejsca. Stoch zrezygnował ze skoków
Po konkursie na skoczni normalnej w Falun zawodnicy przenieśli się na sąsiedni, duży obiekt. Szczególnie udanie w polskiej kadrze spisuje się dwóch zawodników, Kamil Stoch oraz Kacper Tomasiak, który we wtorek uplasował się na 12. miejscu. Drugi z wymienionych formę kolejny raz udowodnił podczas dwóch serii treningowych. 38-latek zdecydował za to na odpuszczenie zmagań i wystąpi dopiero podczas kwalifikacji.

Po całkiem niezłym początku sezonu w wykonaniu polskich skoczków narciarskich w Lillehammer cykl Pucharu Świata przeniósł się do szwedzkiego Falun na kompleks obiektów Lugnet. Poza walką o punkty jest to także ostatnia szansa do rywalizacji na tych obiektach przed mistrzostwami świata, bowiem to tam w 2027 roku odbędzie się ta impreza.
We wtorek rywalizacja odbyła się na skoczni normalnej (HS 95). Najlepszym z Polaków był Kacper Tomasiak, który zajął 12. miejsce i tym samym zanotował do tej pory swój najlepszy wynik w karierze w zawodach rangi PŚ. Tuż za nim, bo na 15. lokacie zmagania zakończył Kamil Stoch. Do tego pucharowe punkty zdobył także Paweł Wąsek (28. miejsce).
W środę zawodnicy skakali już na skoczni dużej. O 9:00 rozpoczął się pierwszy z dwóch zaplanowanych treningów. Jako pierwszy z "Biało-Czerwonych" na starcie pojawił się Aleksander Zniszczoł. Z 24. belki osiągnął przyzwoitą odległość i wylądował na 121 metrze. Do odległości miał dodane 4.4 punktu ze względu na niekorzystne warunki, co pozwoliło mu się uplasować na 3. miejscu (66.2 pkt).
W międzyczasie sędziowie zdecydowali się obniżyć rozbieg. Niedługo po tym swoją próbę oddał Paweł Wąsek. 26-latek uzyskał 125 metrów i po podliczeniu rekompensaty za wiatr oraz obniżonego najazdu zajmował 7. miejsce z notą 73.6.
Kolejnym z naszych skoczków był Piotr Żyła. Dwukrotny mistrz świata ze skoczni normalnej nie wszedł do drugiej serii i nie zdobył we wtorek żadnych punktów. Pierwszy trening pokazał, że mimo to powinien walczyć dziś o kolejne "oczka" - 122.5 metra z niższej belki (22 stopień) przełożyło się na 74.2 pkt i 10. lokatę (po 42 skokach).
Podobnie wyglądała także sytuacja Dawida Kubackiego. Ten również nie zakwalifikował się do drugiej serii podczas ostatniego konkursu. W pierwszym treningu uzyskał 121.5 metra i klasyfikował się tuż za Żyłą i Wąskiem, na 14. miejscu (71.9 pkt).
Świetnym skokiem popisał się Kacper Tomasiak. 18-latek wylądował na 126 metrze i po przeliczeniu wszystkich zależnych uplasował się na 3. miejscu (79.9 pkt) tuż za Forfangiem i Deschawndenem. Na starcie zabrakło za najwyższej sklasyfikowanego z Polaków w Pucharze Świata, Kamila Stocha. 38-latek postanowił odpuścić obie serie treningowe.
Trening wygrał Anze Lanisek, który uzyskał 131 metrów z 18. belki startowej. Drugi był Jan Hoerl, a trzeci Manuel Fettner. Tomasiak ukończył zmagania na 14. miejscu.
Tomasiak znów najlepszy, dobry skok Wąska
W drugim treningu zawodnicy zaczęli skakać z 19. belki. To od razu przeniosło się na odległości. Zniszczoł uzyskał zaledwie 109 metrów. Z czasem sędziowie podnieśli jednak rozbieg. Wąsek nie poprawił swojej odległości względem pierwszej próby i skoczył 123 metry.
Rozbieg przed skokami kolejnymi Polakami jednak wrócił na wyjściową długość. Żyła także skoczył słabiej - 112 metrów, Kubacki natomiast 115.5 metra. Tomasiak wylądował na 118 metrze i ponownie okazał się najlepszym z Polaków (21. miejsce).
Drugi trening padł łupem Domena Preva. Słoweniec skoczył aż 134 metry i nie dał szans konkurencji. Drugie miejsce zajął Anze Lanisek (127.5 m), a trzecie Stephan Embacher (127 m).















