Tomasiak zamieszka w akademiku? Zaskakujące słowa rektorki i reakcja skoczka
Wizyta Kacpra Tomasiaka i Michała Gołasia (z przewodnikiem Kacprem Walasem) w Akademii Kultury Fizycznej była we wtorek wielkim wydarzeniem dla krakowskiej uczelni. Jak obrazowo zażartowała rektor Anna Marchewka w murach placówki pojawiło się "pięć z sześciu medali", jakie polscy olimpijczycy i paralimpijczycy zdobyli na igrzyskach Mediolan-Cortina 2026. W pewnym momencie szefowa AKF zaoferowała... darmowe miejsce w akademiku, a do propozycji w zaskakujący sposób odniósł się 19-letni skoczek.

Obaj sportowcy są w różnych momentach swoich karier, ale łączy ich jedno - w równym stopniu stawiają na naukę i poszerzanie swoich kompetencji. W trakcie uprawiania sportu na najwyższym poziomie nie jest to najłatwiejsze, ale specjalne programy z indywidualnym tokiem nauczania wychodzą naprzeciw potrzebom. Każdy bowiem wie, że zawodowy sportowiec mnóstwo dni w roku spędza na zgrupowaniach oraz zawodach, więc w zwykłym - dziennym lub wieczorowym trybie - nie byłby w stanie już na tym etapie prowadzić dwutorowo swoich karier.
Oferta akademiku za darmo. Niespodziewana reakcja Tomasiaka
Kacper Tomasiak dopiero zaczyna mierzenie się z wymogami uczelni wyższej, jest studentem I roku na kierunku "wychowanie fizyczne". Z kolei zmagający się z genetyczną chorobą aparatu wzroku Michał Gołaś jest już na III roku kierunku "sport w szkolnym wychowaniu fizycznym", sposobiąc się do uzyskania stopnia licencjata. Obaj podkreślali, jak ważna jest dydaktyka.
- Sportowcy są tak zdyscyplinowani, że zapewniam państwa, iż później świetnie zdają egzaminy. A tak pół żartem pół serio, jeśli nauczyciele będą bardzo wymagający, to zawsze są drzwi otwarte do rektoratu i pomożemy w tej dyscyplinie w inny sposób. Staramy się i chcielibyśmy, aby coraz więcej sportowców takich, jak tutaj obecni, studiowało w naszej akademii. Dla mnie to trochę nowa rola, ale bardzo się cieszę, bo są z nami także rodzice Kacpra Tomasiaka, którzy częściowo także są związani z AKF. Cieszę się, że jest kontynuacja i ciągłość. Jako władze uczelni kibicujemy, będziemy kibicować i liczymy, że to dopiero początek tak wielkich sukcesów - powiedziała p.o. rektora prof. dr hab. Anna Marchewka.
Ciekawie zrobiło się po pytaniu, czy uczelnia zadbała o nagrody i wyróżnienia dla swoich bohaterów, którzy odnieśli tak spektakularne sukcesy.
- My, jako władze uczelni, dbamy o swoich sportowców. A nagrody? Jeżeli ktoś z naszych mistrzów będzie chciał mieszkać w akademiku, to zapraszamy za darmo. Ale nie chcą mieszkać, mają lepsze mieszkania czy lokum do spędzania swojego czasu - mówiła nie na żarty prof. Marchewka. Po czym dodała: - Na pewno dochodzą także stypendia oraz indywidualny tok studiów dzięki programowi Narodowa Reprezentacja Akademicka.
Kacper Tomasiak już stał się milionerem, jego majątek z nagród tylko w gotówce wyniósł niespełna 2 miliony złotych. A do tego dochodzą fenomenalne "dodatki", jak mieszkanie na Osiedlu Polskich Olimpijczyków, o którym z Paryża jako pierwsza informowała Interia. Pierwotnie ten prezent był dedykowany tylko złotym medalistom, ale przy ich braku firma Profbud uznała, że awansuje do tej nagrody najjaśniejszą postać, czyli zdobywcę trzech krążków - właśnie Tomasiaka.
Jak zatem z perspektywy kogoś, kto wkrótce będzie miał taki komfort mieszkaniowy, a do tego voucher na wyposażenie swojego "M", myśleć o warunkach studenckich? A tymczasem 19-letni bielszczanin zaskoczył swoim podejściem.
Na pewno mogę się nad tym zastanowić, ale też ciężko na tę chwilę stwierdzić, bo jak zaczniemy treningi, to do skoczni będzie trochę daleko, by codziennie dojeżdżać. Myślę, że jeszcze zobaczymy - odparł dwukrotny wicemistrz i brązowy medalista, w drużynie z Pawłem Wąskiem.
Jeden z pracowników uczelni zaczął zacierać ręce i wtrącił: - Zbliżają się Juwenalia, Kacper, tak że zapraszamy - a jego słowa wywołały uśmiech na twarzach wszystkich uczestników spotkania.
Z AKF Kraków - Artur Gac











