Tomasiak z kolejnym medalem. To jeszcze nie koniec, ogłosił przed kamerami
Trwa dobra passa Kacpra Tomasiaka w kończącej się powoli zimowej kampanii. Tym razem Polak wywalczył srebrny medal w mistrzostwach świata juniorów, czym udowodnił po raz kolejny, że należy do ścisłej czołówki skoczków młodego pokolenia. Na świętowanie nie ma jednak czasu, ponieważ błyskawicznie wybrał się w podróż do Lahti. Wcześniej bohater z Predazzo udzielił krótkiego wywiadu. W nim ogłosił na temat swojej najbliższej przyszłości. Sezon dla Bielszczanina jeszcze się nie kończy.

Kacper Tomasiak wciąż jest na ustach całej sportowej Polski po historycznych dla niego igrzyskach olimpijskich. Półwysep Apeniński nastolatek opuścił z aż trzema medalami. Bielszczanin nie zamierzał na tym poprzestać, bo następnie poszedł za ciosem, zdobywając tytuł mistrza kraju. Po złoto zmierzał on także do Lillehammer, gdzie dziś odbył się indywidualny konkurs w globalnym czempionacie przeznaczonym dla juniorów. Nie brakowało emocji. Ostatecznie podopieczny Macieja Maciusiaka uznał wyższość tylko Stephana Embachera.
W kraju nad Wisłą i tak wszyscy dumni są z wyczynu młodego sportowca. "Kacper Tomasiak w Lillehammer: powiększa kwotę na kolejny rok dla Polski w Pucharze Świata (dla juniora - siebie albo któregoś z kolegów), zdobywa srebro MŚ juniorów. W tej kolejności" - pisał między innymi Michał Chmielewski z redakcji TVP Sport. "Kacper Tomasiak wicemistrzem świata juniorów 2026! Polska reprezentacja z dodatkowym miejscem startowym na Puchar Świata dla juniora - aż do kolejnych MŚJ" - zachwycał się Dominik Formela ze "skijumping.pl".
Kacper Tomasiak drugim juniorem świata. Teraz kierunek Lahti
Na gorąco kilka słów przekazał także sam skoczek. Udzielił on obowiązkowego wywiadu reporterce pracującej dla międzynarodowej federacji. "Czuję się całkiem dobrze. Moje skoki nie były idealne, ale rywalizacja między mną a Stephanem mogła się podobać. Jestem zadowolony ze swojego wyniku. (...) Myślałem o zdobyciu medalu, dokładniej o pierwszym lub drugim miejscu. Wiedziałem jednak, że wywalczenie złota będzie trudne. Nie udało mi się, lecz nie jestem z tego powodu jakoś specjalnie zły" - opisał dzisiejsze zawody.
A niebawem weźmie udział w kolejnych, tym razem w ramach najważniejszego zimowego cyklu. "Będę dalej startował w Pucharze Świata. Przez każdy weekend aż do końca. Pozostało jeszcze sporo zawodów i mam nadzieję, że pokażę się w nich z dobrej strony" - ogłosił Kacper Tomasiak w sprawie najbliższej przyszłości. W podobnym czasie komunikat wydał Polski Związek Narciarski. Potwierdzono w nim obecność nastolatka w Lahti. Więcej TUTAJ.













