Tomasiak wyjechał, a tu sceny na mistrzostwach. Szóste złoto z rzędu
Bez Kacpra Tomasiaka odbywają się już mistrzostwa świata juniorów w Lillehammer. Na norweskiej ziemi zaplanowano dziś konkurs drużynowy. Polaków reprezentowali Kamil Waszek, Szymon Sarniak, Łukasz Łukaszczyk oraz młodszy brat medalisty z Predazzo, czyli Konrad. Nasi rodacy znaleźli się w czołówce, ale show skradła inna z reprezentacji. To dla niej szóste złoto z rzędu. I patrząc na to jak spisują się obecnie zawodnicy z tego kraju, zapewne nie ostatnie.

Podczas najważniejszej imprezy przeznaczonej dla młodych skoczków presja spoczywała przede wszystkim na barkach Kacpra Tomasiaka. Ten jednak miał walczyć tylko w konkursie indywidualnym. I swoje zrobił, ponieważ zdobył srebrny medal, który pozwolił na zwiększenie kwoty startowej w Pucharze Świata. W nagrodę wybrał się do Lahti, gdzie od wczoraj trwają elitarne zimowe zmagania.
Pozostałych juniorów 7 marca czekał natomiast konkurs drużynowy. "Bez Kacpra na pewno na starcie stanie drużyna zdecydowanie słabsza, ale myślę, że w tej chwili są jak gdyby wyższe cele. Kacper już i tak osiągnął w tym sezonie bardzo wiele, czyli trzy medale olimpijskie, po drodze mistrzostwo Polski, a teraz tytuł wicemistrza świata" - zapowiadał Jan Szturc na łamach Interia Sport. Co ciekawe, na liście startowej znalazło się nazwisko Tomasiak. Chodziło o kilka lat młodszego Konrada.
Konrad Tomasiak najlepszym z Polaków. "Biało-Czerwoni" na piątym miejscu
16-latek pokazał się dziś z naprawdę dobrej strony, bo w pierwszej serii po skoku na odległość 89 metrów uzyskał najlepszą notę spośród "Biało-Czerwonych". Polacy w pewnym stylu zakwalifikowali się do finałowej ósemki, ponieważ na półmetku plasowali się na piątej pozycji. Solidne próby oddali także Kamil Waszek (92,5 m), Łukasz Łukaszczyk (90,5 m) oraz Szymon Sarniak (88 m). Po przerwie nasi rodacy w większości poprawili się. Indywidualnie zaimponował zwłaszcza Kamil Waszek (95 m).
Bliżej względem poprzedniej rundy lądował tylko Konrad Tomasiak (87 m), lecz i tak punktowo osiągnął lepszy wynik względem pozostałych kolegów z kadry. Złoto powędrowało do Austriaków, którzy wciąż dominują wśród juniorów. Z najwyższego stopnia podium skoczkowie z tego kraju nie schodzą od 2021 roku. Czołową trójkę uzupełnili Austriacy, Niemcy oraz Norwegowie. Przed Polakami znaleźli się jeszcze Słoweńcy.
Wyniki męskiego konkursu drużynowego na mistrzostwach świata juniorów:
1. Austria - 1047,9 punktu
2. Niemcy - 1034,4
3. Norwegia - 989,2
4. Słowenia - 981,3
5. Polska - 937,9
6. Kazachstan - 917,4
7. Szwajcaria - 904,3
8. Japonia - 817,1
9. USA - 383,3
10. Finlandia - 363,8













