Kacper Tomasiak w najgorszy z możliwych sposobów zakończył zimowy sezon, ale najwidoczniej już błyskawicznie o tym zapomniał. Dowód otrzymaliśmy w środę, kiedy to bohater niedawnych igrzysk odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w 2026 roku na igelicie. Bielszczaninowi w Szczyrku nie przeszkadzał nawet deszcz. Drugiego Pawła Wąska wyprzedził on o 2,5 punktu.
Nastolatek na obiekcie HS 104 dwukrotnie przekraczał granicę setnego metra, co powinno cieszyć, ponieważ pokazuje jego równą formę. Oznacza to także, że praca ze szkoleniowcami przynosi oczekiwane efekty. "Okres treningowy jest normalny, bez zbędnej presji" - ogłosił krótko w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Bielszczanin na chwilę będzie jednak musiał opuścić kolegów z kadry z ważnego powodu.
Kacper Tomasiak weźmie udział w wyjątkowym wydarzeniu. Oficjalnie się zacznie
Wielokrotnego medalistę igrzysk czeka niebawem podróż do podwarszawskiego Mysiadła na wyjątkowe wydarzenie związane z jego przyszłym mieszkaniem. Już w piątek wmurowany zostanie kamień węgielny pod realizację bloku, do którego być może w przyszłości przeprowadzi się utalentowany skoczek. "Moje mieszkanie nie jest oczywiście gotowe do odbioru. Jednak cieszę się, że wszystko dobrze się ułożyło w tej sprawie" - przyznał szczęśliwy nastolatek.
Co z rosyjskimi skoczkami? Dyrektor PŚ przerwał milczenie. Oto kluczowa data
Będzie miał on naprawdę zacne sąsiedztwo. Na osiedlu ufundowanym przez firmę Profbud mieszkania mają także Aleksandra Mirosław, Daria Pikulik, Julia Szeremeta oraz Klaudia Zwolińska. Każda z tych pań, podobnie jak Kacper Tomasiak, zaimponowała podczas igrzysk olimpijskich. Sam skoczek po wspomnianych uroczystościach szybko wróci do treningów, ponieważ musi przygotowywać się na start Letniego Grand Prix. Inauguracyjne zawody w Wiśle już na początku sierpnia.














