Tomasiak wprost ws. religii, ogłosił publicznie. Prokop i Wellman zamilkli
Po powrocie z igrzysk olimpijskich i wygranej w mistrzostwach Polski Kacper Tomasiak przyjechał do Warszawy, gdzie m.in. gościł w studiu "Dzień dobry TVN". Podczas rozmowy z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem poruszony został temat religii. Skoczek wprost ogłosił, jakie ma podejście do wiary, a jego słowa wywołały poruszenie. Prowadzący aż zamilkli, z uwagą wsłuchując się w wypowiedź zawodnika.

Jeszcze przed pierwszym konkursem w skokach narciarskich na zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 po sieci poniósł się wpis Duszpasterstwa Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Bielsko-Żywieckiej, które prosiło o otoczenie modlitwą Kacpra Tomasiaka, lektora w jednym z bielskich kościołów, przed jego debiutem w Predazzo. "Drogi Kacprze, tak jak Ty niosłeś kadzidło przed Panem, tak teraz On niech Cię niesie daleko i bezpiecznie" - przekazano. A gdy 19-latek wywalczył srebro, dodano aktualizację.
Mamy medal! Zrobił to! Kacper jesteś Wielki! A Pan poniósł Cię daleko!
Głos po olimpijskich sukcesach Tomasiaka zabierali także przedstawiciele Kościoła, w tym m.in. ks. prałat Marcin Aleksy, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej. Podkreślał, że "Kacper może być przykładem dla innych". "Może być przykładem i inspiracją dla innych, że życie codzienne, osiąganie sukcesów może iść w parze z wiarą w Boga i z aktywnym udziałem w życiu Kościoła" - mówił na antenie TVP duchowny.
W końcu o komentarz poproszono samego Kacpra Tomasiaka. W naturalny sposób powiązał swoje sportowe sukcesy z wiarą w Boga.
Kacper Tomasiak szczerze ws. wiary. Tak odpowiedział Prokopowi
Po zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech i po wygranych mistrzostwach Polski Kacper Tomasiak przyjechał do Warszawy. W stolicy, razem z kolegami z kadry, sztabem i prezesem PZN Adamem Małyszem, spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim. Były gratulacje i rozmowy. Prezydent otrzymał też pamiątkowy upominek - olimpijski plastron z numerem 23.
Przed wizytą w Pałacu Prezydenckim Tomasiak gościł w studiu "Dzień dobry TVN". Na antenie Marcin Prokop pytał go również o sprawy religijne. "Jesteś człowiekiem, który służy do mszy jako ministrant. Czy wiara ci pomogła w tym opanowaniu, w takim poczuciu spokoju, kiedy stoisz na szczycie skoczni i masz oddać ten jeden skok, który musi być najlepszy? Czy to jest dla ciebie ważna przestrzeń w twoim życiu?" - padło.
Wicemistrz olimpijski nie wahał się nad odpowiedzią. "Myślę, że na pewno tak. Jednak zawsze w takich najważniejszych momentach zazwyczaj wszystko się dobrze układa. Mam odczucie, że to nie tylko kwestia szczęścia, ale czegoś większego, co mi pomaga z boku" - wyjawił.
"Czujesz, że ktoś się tobą opiekuje? Że masz swojego anioła stróża?" - dopytywał Prokop, który za chwilę, wspólnie z współprowadzącą Dorotą Wellman, zamilkł, słuchając odpowiedzi Kacpra. Ten przypomniał, że nieraz zdarzały się mu się na skoczni wypadki, lecz wychodził z nich cało. Przypisuje to także działaniu Opatrzności. "Myślę, że trochę tak. Czasem jak zdarzały się niebezpiecznie wyglądające upadki, to raczej praktycznie bez szwanku z tego wychodziłem" - podsumował skoczek.















