Rozbrajający komunikat od Tomasiaka. Naprawdę ogłosił to w ministerstwie
Na profilu Ministerstwa Sportu i Turystyki pojawiło się nagranie z Kacprem Tomasiakiem w roli głównej. Nasz trzykrotny medalista olimpijski komentuje decyzję Macieja Maciusiaka o odsunięciu go od rywalizacji w dwóch konkursach PŚ tuż przed wyjazdem na igrzyska. Z rozbrajającą szczerością i wręcz ujmującą skromnością wypowiada się na jeszcze inny temat.

Przed wyjazdem na zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 Maciej Maciusiak podjął pewne decyzje, które były szeroko dyskutowane. Niezrozumienie wśród niektórych budzić mogło niepowołanie Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha i Pawła Wąska na zawody Pucharu Świata w Willingen. Z obozu PZN słychać było jednak głosy wspierające ruchy trenera kadry A. Adam Małysz już wcześniej zadeklarował zresztą, że według niego Maciusiak to dobry trener i że ma do niego zaufanie. Teraz, już po sukcesie na najważniejszej sportowej imprezie czterolecia, głos w sprawie tego, co działo się przed wylotem do Włoch, zabiera Kacper Tomasiak.
To dlatego Tomasiak był tak spokojny po wywalczeniu medali. Wyznaje prawdę
Kacper Tomasiak był wśród grupy, która niedawno gościła w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Na miejscu spotkał się z Jakubem Rutnickim i wręczył politykowi upominek. Był to olimpijski plastron z konkursu duetów, w którym to wraz z Pawłem Wąskiem wywalczył srebro. W resorcie skoczek odebrał również decyzję o przyznaniu mu specjalnego stypendium sportowego. Nasz medalista będzie otrzymywał z ministerialnej kasy 15 427,26 zł miesięcznie (to 370 254,24 zł rocznie).
Teraz na profilu Ministerstwa Sportu i Turystyki udostępniono nagranie z 19-latkiem w roli głównej. Na wstępie jasno wypowiada się on o decyzji Macieja Maciusiaka o "skreśleniu" jego nazwiska z listy na dwa konkursy poprzedzające wyjazd na igrzyska.
"Przed samymi igrzyskami odpuściliśmy, w moim przypadku, dwa weekendy. Spędziliśmy ten czas na bardziej spokojnym treningu w Polsce, żeby też przetestować nowe rozwiązania, żeby wczuć się w nowy sprzęt, który mieliśmy i złapać spokój w tych skokach, żeby nie było szumu dookoła" - mówi, dając do zrozumienia, że trener zrobił świetny ruch. Pokazały to zresztą później wyniki z Predazzo.
Tomasiak dzieli się również odczuciami, jakie towarzyszyły mu już w trakcie igrzysk olimpijskich. "Na pewno było trochę więcej stresu niż na innych zawodach. W moim przypadku udało się przekuć go w dodatkowy zastrzyk adrenaliny, żeby ta moc była większa, a nie powodował on u mnie błędów w technice, jak to się często zdarza
- opowiada.
Wyjaśnia również, skąd u niego taki spokój po tym, jak dowiedział się, że wywalczył najpierw wicemistrzostwo olimpijskie na skoczni normalnej, później brąz na dużym obiekcie i na końcu srebro w konkursie duetów.
Jak adrenalina opada, to pojawia się duże zmęczenie. Wtedy nie mam za bardzo siły, żeby się tak cieszyć na zewnątrz. Bardziej w środku te emocje odczuwam
W podsumowaniu z wrodzoną skromnością i ujmującą pokorą zachęca innych do zimowej aktywności fizycznej. "Te skoki nie są wcale takie straszne, jak to często się wydaje. Nie trzeba być nie wiadomo kim, żeby skakać. Dzięki ciężkiej pracy można bardzo wiele osiągnąć" - zapewnia.
Teraz Kacper Tomasiak przygotowuje się do mistrzostw świata juniorów (4-8 marca). Z tego względu zabraknie go na konkursie w lotach narciarskich w Bad Mitterndorf. Polskę reprezentować tam będą Klemens Joniak, Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Paweł Wąsek i Piotr Żyła. Zawody rozegrane zostaną w terminie 28 lutego-1 marca.














