Ubiegłoroczne konkursy Letniego Grand Prix we francuskim Courchevel stały się przyczynkiem do rozmowy o wysokiej formie Kamila Stocha. Nasz mistrz we Francji wyglądał naprawdę dobrze i jedynie upadek przeszkodził mu w naprawdę dużym zadowoleniu z występów.
Młody Polak w czołówce w Courchevel. Dobry znak przed sobotnim konkursem
Rok później Stocha już nie ma, a Maciej Maciusiak i tak wysłał Kamila do Courchevel. Mowa jednak o Kamilu Waszku, który stał się nadzieją polskich skoków narciarskich. Oprócz niego do Francji polecieli także: Jakub Wolny, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł oraz Klemenes Joniak.
Koszmar Waszka i Joniaka we Francji. Nie tak miało być
W treningach przed sobotnim konkursem tylko Waszek zdołał uplasować się w czołowej dziesiątce. Oprócz tego reszta polskich skoczków nie zachwyciła, ale także nie rozczarowała. Dominowali Austriacy - Stefan Kraft oraz Stephan Embacher. To oni podchodzili do konkursu w roli faworytów.
Z polskiej perspektywy największe nadzieje pojawiały się oczywiście w związku z występem Waszka. Jako pierwszy na belce usiadł jednak Jakub Wolny, który pofrunął na odległość 113. metrów. Niedługo po nim w dół skoczni z rozbiegu zjechał właśnie Waszek. 19-latek sobie nie poradził.
Nasza perełka szybko spotkała się z zeskokiem. Sędziowie zmierzyli Waszkowi skok zakończony na odległości 101,5. metra. Zdecydowanie lepiej poradził sobie Zniszczoł, który wylądował na 120. metrze. 39,5. metra bliżej wylądował Klemens Joniak. Lepiej od wszystkich kolegów z drużyny spisał się Maciej Kot.
Tomasiak podjął decyzję ws. medali. "Jeszcze nie". Powód może zaskoczyć
Drużynowy mistrz świata z Lahti pofrunął na odległość 119. metrów, co sprawiło, że był najlepszym z Biało-Czerwonych, ale o wysokiej lokacie myśleć nie mógł. Oprócz niego tylko Zniszczoł awansował do drugiej serii. Najlepiej zgodnie z oczekiwaniami spisali się Austriacy. Prowadził Ortner, drugi był Tschofenig, a podium zamykał Nakamura.
W drugiej serii jako pierwszy z Polaków na belce usiadł Zniszczoł. Nie był to jednak udany skok. Doświadczony podopieczny Macieja Maciusiaka osiągnął bowiem ledwie 115. metrów. Ze zdecydowanie lepszej strony zaprezentował się Kot. 35-latek wylądował na odległości 123,5. metra.
Żaden z naszych skoczków nie mógł jednak myśleć o zawojowaniu czołówki konkursu. W tej ostatecznie zameldowali się odpowiednio na trzecim miejscu Naoki Nakamura, na drugą pozycję awansował Philipp Raimund, a konkurs wygrał Daniel Tschofenig. Najlepszym z Polaków był 15. Maciej Kot.
Wyniki konkursu Letniego Grand Prix w Courchevel:
1. Daniel Tschofenig - 271.8 pkt
2. Philipp Raimund - 270.1 pkt
3. Naoki Nakamura - 267.8 pkt
...
15. Maciej Kot - 235.8 pkt
24. Aleksander Zniszczoł - 218.2 pkt
38. Jakub Wolny - 89.4 pkt
50. Kamil Waszek - 74.6 pkt
60. Klemens Joniak - 34.9 pkt










