Tomasiak powalczy o złoto. Zwrot akcji na MŚ? Tak potraktował go rywal
Za nami Puchar Świata w skokach narciarskich w Bad Mittendorf, a przed nami rywalizacja o kolejne punkty klasyfikacji generalnej w Lahti oraz mistrzostwa świata juniorów w Lillehammer. Stephan Embacher ma nadzieję, że dokona powtórki z dwóch poprzednich sezonów, kolejny raz zdobywając złoty medal. Kacper Tomasiak może jednak dokonać zwrotu akcji. Wątpliwości co do tego nie ma obrońca tytułu. Oto, jak potraktował Polaka przed kamerą po ostatnich zawodach.

Po przerwie związanej z olimpijską gorączką i walką o medale na skoczni w Predazzo skoczkowie narciarscy wrócili do rywalizacji w zawodach Pucharu Świata. W miniony weekend zawody najwyższej rangi ugościł mamuci obieg Kulm. W austriackim Bad Mittendorf kolejny raz poza zasięgiem reszty stawki był Domen Prevc. Lider klasyfikacji generalnej PŚ okazał się bezkonkurencyjny, wygrywając zarówno sobotni, jak i niedzielny konkurs, a swój genialny występ spuentował ustanowieniem nowego rekordu skoczni.
Kapitalnie spisywał się jednak także reprezentant gospodarzy - Stephan Embacher, który oba konkursy ukończył na drugiej lokacie, a w sobotę był nawet blisko triumfu, tracąc do Słoweńca jedynie 1,1 punktu. Tym samym udowodnił wysoką formę, którą w najbliższym czasie będzie chciał wykorzystać przeciwko Kacprowi Tomasiakowi.
Embacher kontra Tomasiak na MŚ juniorów. Austriak wprost o Polaku
Obaj zawodnicy powalczą w czwartek o triumf na mistrzostwach świata juniorów. Dla Stephana Embachera będzie to okazja, by skompletować "narciarski hat-trick". Austriak wygrał bowiem dwie poprzednie edycje tej imprezy i marzy o tym, by trzeci raz z rzędu sięgnąć po złoty medal. Kacper Tomasiak może jednak doprowadzić do zwrotu akcji i sprawić, że na najwyższym stopniu podium zobaczymy nową twarz, którą od czasu igrzysk olimpijskich znają chyba doskonale wszyscy fani skoków narciarskich.
Czy celem Stephana Embachera jest kolejny tytuł? O to 20-latek został wprost zapytany po niedzielnych zawodach w Bad Mittendorf, a odpowiadając, zaczął mówić o Kacprze Tomasiaku, traktując go jednoznacznie jako swojego najgroźniejszego rywala.
- Tak, ale oczywiście Kacper jest bardzo silny. Pokazał na igrzyskach, że trzeba o nim pamiętać. Że trzeba na niego uważać - zadeklarował reprezentant Austrii przed kamerą Eurosportu.
Przy okazji podsumował także wspaniały dla niego weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich na Kulm. - To był wspaniały czas. Od pierwszego skoku czułem się bardzo dobrze. Każdy skok, który oddałem, był dobry, do tego przed własną publicznością. To coś naprawdę wyjątkowego - powiedział.












