Tomasiak może powtórzyć sukces, Tajner wytłumaczył. Nagle zaczął mówić o wietrze
Cała sportowa Polska żyje srebrnym medalem Kacpra Tomasiaka na igrzyskach olimpijskich Milano Cortina. Potwierdziły się dwie tezy: że Predazzo jest wciąż szczęśliwym miejscem dla polskich skoków narciarskich, oraz że 19-latek już teraz jest w czołówce światowych specjalistów od skakania na obiektach normalnych z uwagi na moc odbicia. Apoloniusz Tajner wyjaśnił jednak na antenie RMF24, dlaczego na skoczni dużej również może być świetnie.

Przed igrzyskami olimpijskimi wielu ekspertów mówiło, że większą szansę na medal Kacper Tomasiak ma na skoczni normalnej. Wygląda na to, że to może być celna prognoza. 19-latek został w poniedziałkowy wieczór wicemistrzem olimpijskim. Do Philippa Raimunda stracił 3,4 punktu.
W poniedziałkowy poranek ten wielki sukces młodego zawodnika skomentował Apoloniusz Tajner. - On ma siłę, odporność psychiczną. W takim wieku nie mógł tego wypracować, trzeba mieć taką osobowość. Dopiero dalej trzeba to budować w sposób metodyczny, pracując z psychologiem. Myślę, że to będzie postępowało - powiedział w radiu RMF24, podkreślając też bardzo dobrą dyspozycję dnia tego zawodnika.
Apoloniusz Tajner mocno o Kacprze Tomasiaku. "Skoczek na dekadę"
Były prezes Polskiego Związku Narciarskiego jest przekonany, że przed skoczkiem urodzonym w Bielsku-Białej świetlana przyszłość, wiele sezonów na wysokim poziomie. - W 2011 r. Adam Małysz kończy karierę i już był Stoch. Chociaż mówiono mi w ciągu tamtego ostatniego roku, że taki jak Małysz to się za 100 lat pojawi, a tu już się pojawił Stoch. Rok 2026, Kamil Stoch kończy karierę i już jest ktoś, kto zdobywając srebrny medal rozpoczyna kolejną dekadę. Mamy na tę kolejną dekadę kapitalnego skoczka - stwierdził odważnie.
Po wtorkowych mikstach rywalizacja przeniesie się na dużą skocznię. Konkurs zaplanowano na 18:45 w sobotę. Hierarchia pewnie będzie wyglądać nieco inaczej, "odżyć" powinien Domen Prevc i kilku innych gigantów. W teorii obiekt normalny mocniej sprzyja Tomasiakowi, ale Tajner wytłumaczył, dlaczego wynik na tym dużym może być lepszy niż się niektórzy spodziewają.
To trochę inne skakanie, ale znamy skocznie w Predazzo. Wiemy, jak tam jest wieczorami, jak zapada zmrok, to zimne powietrze tam spływa w dół
- W związku z tym są tylne ruchy powietrza - kontynuował. - To preferuje zawodników ze świeżym, silnym, mocnym odbiciem na progu. Nie ma tych przednich podmuchów, które czasami wypaczają konkursy. Ktoś tam zaleci, skoczy i już jest nie do prześcignięcia, więc może być podobnie, a zawodnik, który ma w tej chwili srebrny medal, jest w wysokiej formie. Tomasiak będzie się liczył - podsumował.
Na dużym obiekcie odbędzie się również konkurs duetów. Dwóch z trójki Tomasiak/Wąsek/Stoch powalczy o jak najwyższe miejsce dla Polski w poniedziałek o 19:00.














