Tomasiak jednak mistrzem olimpijskim? Prokop ogłosił w programie na żywo
Po zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 oraz mistrzostwach Polski Kacper Tomasiak zasiadł na kanapie "Dzień dobry TVN". Na antenie z rozbrajającą skromnością przekazał, że chciałby jeszcze poprawić swoje skoki. Dodał, że "nie wiadomo, co będzie za cztery lata", nawiązując do następnych igrzysk we Francji. Wtedy wtrącił się Marcin Prokop, który miał do ogłoszenia jedno.

Kacper Tomasiak nie ma za wiele chwil wytchnienia. Po kilku dniach od powrotu z zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 stawił się na skoczni im. Adama Małysza, by stanąć do rywalizacji w mistrzostwach Polski w skokach narciarskich. I zwyciężył, pokonując rywali, w tym drugiego Dawida Kubackiego oraz trzeciego Pawła Wąska.
Z Wisły miał całkiem blisko do siebie, do Bystrej. Jednak odpoczynek w domowym zaciszu okazał się na ten moment niemożliwy. W poniedziałek z samego rana nasz multimedalista olimpijski pojawił się bowiem w Warszawie, w studiu nagraniowym "Dzień dobry TVN".
Następne medale Tomasiaka? Prokop nie ma wątpliwości
"Troszkę się udało odpocząć i ochłonąć, ale jeszcze by się trochę przydało więcej" - wyznał Tomasiak na kanapie programu śniadaniowego, podpytywany przez Marcina Prokopa i Dorotę Wellman o to, czy miał trochę spokoju po powrocie z Predazzo. Dodał, że być może w drugiej połowie bieżącego tygodnia będzie trochę luźniej. Co prawda ma zaplanowane treningi, lecz zapowiada się, że psychicznie odpocznie po wydarzeniach ostatnich dni.
A działo się przecież sporo. Nie tylko zadebiutował na zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech, ale przywiózł do Polski aż trzy medale: zdobyte indywidualnie srebro i brąz oraz srebrny krążek za konkurs duetów. Czy w którymkolwiek momencie pojawiła się w jego głowie myśl, że mogło być nawet złoto?
Może jakieś sekundowe myśli o tym przeszły, ale raczej jednak cieszyłem się z tego, co osiągnąłem
Mimo wielkiego sportowego sukcesu wciąż pozostaje sobą, nie brakuje mu dystansu i skromności. Przyznał, że w jego skokach jest jeszcze co poprawić. "Na tę chwilę na pewno bym liczył, żeby te wyniki jeszcze poprawić, ale też nie wiadomo, co będzie za cztery lata" - zadeklarował.
W tym momencie przerwał mu Marcin Prokop, prognozując Kacprowi Tomasiakowi zdobycie złotego medalu. "Ja wiem, co będzie za cztery lata. Będziesz mistrzem, po prostu. Już jesteś" - ogłosił wszem wobec.
To nawiązania do następnych zimowych igrzysk olimpijskich. Te mają odbyć się w 2030 roku w terminie od 1 do 17 lutego we Francji. Decyzję taką w lipcu 2024 roku przekazał Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Konkursy w skokach narciarskich (a także kombinacji norweskiej) mają być przeprowadzone w kurorcie Courchevel, a konkretnie na kompleksie skoczni Tremplin du Praz.















