To wisiało w powietrzu. Bełtowska usłyszała decyzję trenera. "Powinna odpocząć"
W niedzielę na dużym obiekcie w Predazzo odbędzie się indywidualny konkursów skoków narciarskich kobiet. W czwartek zawodniczki zaliczyły trzy sesje treningowe. Wzięły w nich udział obie reprezentantki Polski - Anna Twardosz i Pola Bełtowska. Ale do rozmowy z mediami stanęła tylko ta pierwsza. To decyzja trenera kadry Marcina Bachledy.

Pola Bełtowska to jedna z tych postaci w olimpijskiej reprezentacji Polski, która budzi obecnie największe zainteresowanie. Nie dzieje się tak jednak za sprawą odnoszonych przez nią sukcesów. Bo tych na razie brak.
W ostatnich dniach w 19-latkę uderzyła fala hejtu w mediach społecznościowych. To efekt słabych występów w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej (ostatnia lokata w stawce) oraz w rywalizacji drużynowej par mieszanych. Tu Polacy zajęli 11. pozycję, wyprzedzając jedynie Rumunów.
Bełtowska nie rozmawia na razie z mediami. To decyzja trenera. "Pola powinna odpocząć"
W czwartkowym preludium Bełtowska w trzech próbach nie przekroczyła setnego metra. Najwyżej została sklasyfikowana na 40. miejscu. To nie wróży sportowego przełomu.
Lepiej zaprezentowała się jej starsza koleżanka z kadry - Anna Twardosz. Trzykrotnie plasowała się w trzeciej dziesiątce. Nie była zadowolona ze swojej dyspozycji. Konkurs na obiekcie normalnym zakończyła przecież na 10. lokacie.
Między polskimi zawodniczkami jest znakomita relacja. Twardosz wspiera młodszą koleżankę po zmasowanych atakach internautów. Dzielą razem pokój, dużo ze sobą rozmawiają.
- Bardzo się cieszę, że Pola powiedziała na głos, z czym się mierzy i wspieram ją z całego serca. Widzę, że dużo osób teraz pisze do niej z taką dobrocią. Mam nadzieję, że Pola się podniesie i pokaże, na co ją stać - powiedziała 24-latka przed kamerą TVP Sport.
Bełtowska nie podeszła porozmawiać z dziennikarzami. Nie była to jednak jej decyzja. Zastosowała się do polecenie trenera kadry Marcina Bachledy.
- To była nasza decyzja. Stwierdziliśmy, że dzisiaj Pola musi się odpocząć. Tym bardziej że cały świat mówi o tej sytuacji - oznajmił Bachleda w rozmowie z korespondentem Interii.
W sobotę trzy kolejne sesje treningowe w Predazzo. Dzień później konkurs indywidualny na dużej skoczni. Dla pań ostatnia szansa na olimpijskie podium.













