To jednak koniec. Tomasiak poznał całą prawdę. Teraz musi się z tym zmierzyć
Kacper Tomasiak jechał na zimowe igrzyska olimpijskie jako wielki talent polskich skoków narciarskich. Wrócił do kraju w roli bohatera. Nigdy nie wróci już natomiast do poprzedniej roli, co niesie ze sobą ściśle określone następstwa. Fachowo mówi o nich Daria Abramowicz, psycholog Igi Świątek. - Po tak gigantycznym sukcesie presja nigdy nie zniknie, będzie stałym elementem krajobrazu zawodnika - zaznacza w rozmowie z Eurosportem.

Trzy olimpijskie starty, trzy medale. To bilans Kacpra Tomasiaka z igrzysk olimpijskich w Mediolanie/Cortinie d'Ampezzo. Takiego dorobku nie oczekiwał w najśmielszych prognozach.
19-latek debiutował w imprezie czterolecia. Już w pierwszym konkursie (skocznia normalna) sięgnął po srebrny medal. Krążek takiego samego koloru wywalczył też w rywalizacji duetów, tworząc parę z Pawłem Wąskiem. Wcześniej na dużym obiekcie zdobył brąz.
Daria Abramowicz po olimpijskim sukcesie Kacpra Tomasiaka: Presja nigdy nie zniknie
Obserwatorzy przy każdej okazji podkreślali odporność mentalną nastolatka. Skakał tak, jak gdyby presja nie stanowiła dla niego balastu. Wręcz przeciwnie - wyglądało na to, że najwyższa stawka zmagań wyzwalała w nim najlepszą dyspozycję.
- Być może presja była mu obca. Możliwe, że on bardzo dobrze odnajduje się w środowisku, gdzie stres, pobudzenie, presja są obecne - mówi w rozmowie z Eurosportem Daria Abramowicz, psycholog Igi Świątek.
- Prawda jest taka, że po tak gigantycznym sukcesie ta presja nigdy nie zniknie, będzie stałym elementem krajobrazu zawodnika - dodaje od razu.
I być może to najlepsza wiadomość, jaką możemy dzisiaj usłyszeć. Ale czy rzeczywiście - to pokażą najbliższe tygodnie. A w zasadzie kolejne sezony.
Tomasiak nigdy nie wróci już do tej rzeczywistości, w której żył jeszcze dwa tygodnie temu. Wszystko zmieni się teraz diametralnie. Na kilku płaszczyznach jednocześnie.
- Tu jest kilka rzeczy. Rozpoznawalność, potencjalnie współprace sponsorskie, zmieniający się status społeczno-ekonomiczny. Z drugiej strony, nadal ważny będzie rozwój i sportowe cele przy systematycznie zwiększających się oczekiwaniach, szczególnie społecznych. Skoki to dyscyplina, którą żyjemy i oddychamy od wielu lat - zauważa Abramowicz.
Pierwszy występ Tomasiaka w nowych realiach już w najbliższą niedzielę. Trzykrotny medalista olimpijski weźmie udział w mistrzostwach Polski. W rywalizacji na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince będzie tym razem niekwestionowanym faworytem.











![Kuriozalny "samobój" w meczu Porto. Bednarek mógł tylko patrzeć [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MMGZ2QJGRERMS-C401.webp)


