Thurnbichler bez złudzeń ws. Tomasiaka. Te słowa o 19-latku poszły w świat
Finałowy weekend Pucharu Świata w Planicy będzie okazją do pożegnania kończącego karierę Kamila Stocha. Z rolą trenera niemieckiej kadry pożegna się z kolei Stefan Horngacher. Istotny trop ws. poszukiwań następcy Austriaka w rozmowie z TVP Sport dał był trener polskiej kadry skoczków Thomas Thurnbichler. 36-latek dodatkowo odniósł się do znakomitego sezonu w wykonaniu Kacpra Tomasiaka.

Kolejny sezon skoków narciarskich zmierza do końca. Przed zawodnikami już tylko finałowy weekend w Planicy, podczas którego odbędzie się pożegnanie Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami kończy karierę, a konkursy w Słowenii będą znakomitą okazją do ukoronowania jego sportowej drogi.
W Planicy z dotychczasową rolą pożegna się również Stefan Horngacher, o czym Austriak informował jeszcze przed startem sezonu. Były szkoleniowiec Polaków prowadził kadrę Niemiec od 2019 roku, z dużymi sukcesami.
Kończący się sezon nie był jednak wyjątkowo szczęśliwy dla naszych zachodnich sąsiadów. W zasadzie poza złotym medalem olimpijskim Philippa Raimunda zabrakło jakichkolwiek większych sukcesów. Turniej Czterech Skoczni oraz mistrzostwa świata w lotach rozgrywane na ich terenie zakończyły się rozczarowaniami.
Thurnbichler wprost o wyborze następcy Horngachera. Nie zabrakło tematu Kacpra Tomasiaka
Spekulacje dotyczące wyboru następcy Horngachera trwają już od dłuższego czasu. Według wielu faworytem cały czas pozostaje Austriak Alexander Stoeckl, który przed laty z ogromnymi sukcesami trenował reprezentację Norwegii. W gronie kandydatów przebija się również Grzegorz Sobczyk - aktualny trener reprezentacji Bułgarii, która współpracuje z Niemcami.
Gdzieniegdzie przewijało się także nazwisko Thomasa Thurnbichlera. Były szkoleniowiec reprezentacji Polski aktualnie jest trenerem niemieckiej kadry B. W rozmowie z TVP Sport 36-latek zdecydowanie odniósł się do swojej przyszłości. - Czuję się dobrze w swoim obecnym miejscu. Jestem ojcem wychowującym małe dziecko i cieszę się z tego, że mam teraz nieco więcej czasu dla rodziny - powiedział Thurnbichler, w zasadzie kończąc spekulacje. Austriak jednocześnie uchylił rąbka tajemnicy ws. wyboru Horngachera. Okazuje się, że decyzja została już podjęta.
Na ten moment mogę powiedzieć, że następca Stefana został już wybrany. Zostanie on ogłoszony w swoim czasie.
Thurnbichler został zapytany również o Kacpra Tomasiaka, którego śmiało trzeba nazywać jednym z największych objawień tego sezonu. 19-latek w Predazzo sięgnął po trzy medale olimpijskie, nie notując dotychczas choćby jednego miejsca na podium w Pucharze Świata. Były trener Polaków nie ukrywał, że jest pod wrażeniem dyspozycji debiutanta. Okazuje się, że już czasów pracy w naszym kraju Thurnbichler zwrócił uwagę na bardzo młodego wówczas skoczka.
- Był na liście tych, których mógłbym zabrać do kadry, gdybym został w Polsce. Wtedy był jednak jeszcze bardzo młody, wciąż uczył się w szkole. To właśnie tam wykonano bardzo dobrą pracę, aby rozwinąć jego potencjał. Do tego należy wspomnieć jeszcze o Wojtku Toporze, bo jego wkład także był duży. Mówiłem mu już podczas wrześniowego Pucharu Kontynentalnego w Stams, że zimą nie będzie miał już Kacpra w kadrze B - skomentował Thurnbichler.
Finałowe zawody Pucharu Świata w sezonie 2025/26 zostaną rozegrane w Planicy. W piątek czeka nas konkurs indywidualny, a w sobotę zawody drużynowe. Wszystko zwieńczy niedzielny konkurs, w którym udział weźmie czołowa 30-stka klasyfikacji generalnej cyklu.
Zobacz również:













