Tego na igrzyskach jeszcze nie było. Simon Ammann grzmi. "Trzeba to natychmiast zmienić"
Decyzja FIS (zatwierdzona przez MKOl) o usunięciu z programu IO klasycznej czteroosobowej "drużynówki" i zastąpieniu jej rywalizacją duetów po ponad dwóch latach wciąż budzi wiele kontrowersji. Do grona przeciwników dołączył Simon Ammann. Szwajcar podkreśla, że nowy format odbiera zawodom ważny aspekt ducha zespołowego i nie wyrównuje szans dla słabszych narciarsko krajów.

W czerwcu 2023 roku Zarząd Wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego zatwierdził cztery zmiany w programie zimowych igrzysk. Jedna z nich to wycofanie klasycznego konkursu drużynowego na dużej skoczni. Zamiast niego reprezentacje będą rywalizować w duetach.
Mimo że od zapadnięcia tej klamki minęło już niemal 2,5 roku, to z racji krótkiego czasu do zapalenia znicza we Włoszech temat powraca. Czterokrotny mistrz olimpijski Simon Ammann jest przeciwnikiem usunięcia "drużynówki", która pozostawała w programie IO od Calgary w 1988 roku.
Igrzyska coraz bliżej. Simon Ammann ostro o wycofaniu drużynówki
- Zdecydowanie krytykuję tę decyzję. Dla ducha zespołowego o wiele przyjemniej jest rywalizować w czteroosobowej grupie. Trzeba to natychmiast zmienić - powiedział Szwajcar, cytowany przez niemiecki Eurosport.
W przekonaniu działaczy reforma miała spowodować, że słabsze narciarsko kraje podejmą równą walkę z gigantami jak Norwegia, Austria czy Niemcy. 45-latek nie przyjmuje tego argumentu.
Silne państwa i tak będą wygrywać
Tym samym każda reprezentacja wyśle do Predazzo zaledwie po trzech skoczków. - To ogromnie zaostrza rywalizację i szkodzi duchowi zespołowemu Jeśli jednak znajdę się w składzie, to naturalnie dam z siebie wszystko - dodał Ammann.
Głos zabrał też szkoleniowiec szwajcarskiej kadry Martin Künzle. - To zawsze były najlepsze zawody. Szkoda, że zabraknie ich w tej formie - czytamy.
Walka o olimpijskie medale w duetach odbędzie się w poniedziałek 16 lutego. Początek na obiekcie HS143 o godzinie 19:00.












