Reklama

Reklama

TCS. Horngacher: Po mistrzostwach świata zdecyduję o swojej przyszłości

Trener polskich skoczków narciarskich odniósł się do pogłosek łączących go z niemiecką kadrą narodową. - Do mistrzostw świata na ten temat w ogóle nie będę rozmawiał. Po mistrzostwach usiądę do rozmów, by zdecydować o swojej przyszłości - powiedział przed kamerami TVP Stefan Horngacher.

Horngacher po konkursie w Bischoshofen był bardzo zadowolony ze skoków Dawida Kubackiego, który zajął drugie miejsce w konkursie i wylądował tuż za podium generalnej klasyfikacji TCS.

- Jestem zadowolony ze skoków Dawida. W kwalifikacjach pobił przecież rekord skoczni! Drugi ze skoków konkursowych był jednak odrobinę spóźniony - powiedział austriacki szkoleniowiec.

- Oczywiście nigdy nie jest tak, że ktoś jest w takiej formie, że nie ma już czego poprawiać. Są elementy nad którymi z Dawidem będziemy pracować - dodał Horngacher.

Reklama

Trener Orłów odniósł się także do dyspozycji Kamila Stocha i Piotra Żyły.

- Kamil skakał z ogromnym bagażem oczekiwań. Ten sezon zaczął w miarę dobrze, ale potem pojawiły się elementy, które trzeba poprawiać. Dzisiejsze skoki miał nieco spóźnione, ale jest na tyle doświadczonym skoczkiem, że doskonale wie, co musi poprawić - ocenił Stocha.

- Piotrek zaś nie był w optymalnej dyspozycji fizycznej. Nie wiem, dlaczego tak się stało. Mam nadzieję, że w Predazzo zobaczymy Piotrka w takiej formie jak na początku sezonu - powiedział austriacki trener.

Horngacher nie uciekł też od pytania o medialne doniesienia, jakoby po tym sezonie miał przejąć niemiecką reprezentację.

- Do mistrzostw świata na ten temat w ogóle nie będę rozmawiał. Po mistrzostwach usiądę do rozmów, by zdecydować o swojej przyszłości - wyjawił Horngacher.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL