Partner merytoryczny: Eleven Sports

Takiego początku sezonu Pucharu Świata Kamil Stoch nie miał już dawno. Po skoczni niósł się okrzyk

Zawodnik w stroju narciarskim trzyma narty, na kasku widoczne logo sponsorów oraz polska flaga, pokazuje gest dłonią w kierunku obiektywu, obok znajduje się inna osoba z kamerą.
Kamil StochEXPA/Tadeusz MieczyńskiNewspix.pl

W skrócie

  • Kamil Stoch rozpoczął sezon Pucharu Świata od solidnych, choć nie bezbłędnych występów w Lillehammer.
  • Po jego ostatnim skoku na Lysgardsbakken rozległy się podziękowania od polskich kibiców obecnych na skoczni.
  • Choć Stoch żegnał się z Lillehammer bez wzruszenia, docenił udany początek sezonu i motywację do dalszej pracy.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Adam Małysz wyjawił wszystko ws. Kamila Stocha! "To nie wchodzi w rachubę”. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Kamil Stoch odpalił rakietę, a potem machnął rękami

W niedzielę na skoczni był ten Kamil spokojny i wyważony, odpalający rakietę wtedy, kiedy trzeba, ale też ten trochę nerwowy. Pozytywne jest jednak to, że w drugiej serii nie napaliłem się, tylko popełniłem błąd, który często mi się zdarza. Przy takim wysokim poziomie zawodów on kosztował po prostu zbyt wiele
mówił Stoch po konkursie.

Tylko pięć razy w karierze Stoch lepiej zaczynał sezon Pucharu Świata. "Nie jestem daleko od ścisłej czołówki"

Jestem jednak zły na siebie, bo czuję, że dało się zrobić w Lillehammer więcej. Z drugiej strony biorę te wyniki z pokorą i wdzięcznością, bo to jednak jest solidny początek sezonu. Ten weekend pokazał mi, że nie jestem daleko od ścisłej czołówki. Wystarczy, że będę skakał normalnie i będzie dobrze. Są jednak też w tych skokach pewne niedoskonałości, nad którymi muszę popracować
ocenił 38-latek.

Zobacz również:

    Ostatni skok w Lillehammer. Nie było łez wzruszenia

    Zobacz również:

    Mężczyzna w czerwonym stroju sportowym z licznymi logotypami, w tym Orlen i Atlas, ma na głowie czapkę, niesie dużą torbę sportową na ramieniu, w tle widać osobę w zielonej kurtce.
    Kamil StochLUKASZ SZELAG/REPORTERReporter
    Tłum ludzi ubranych w zimowe kurtki stoi za barierkami, niektórzy mają na głowach czapki. Na pierwszym planie osoba w czerwonym stroju trzyma narty skokowe z logo Fischer. Wieczorna sceneria i padający śnieg podkreślają atmosferę wydarzenia sportowego.
    Kamil Stoch z kibicami i reprezentacją Polski biathlonistek w LillehammerTomasz KalembaINTERIA.PL
    Uśmiechnięty skoczek narciarski w kasku i goglach, ubrany w kombinezon sportowy z widocznym logo sponsora, trzyma narty w otoczeniu rozmytej publiczności.
    Kamil StochFoto OlimpikAFP