Reklama

Reklama

Tajner chce zawodów PŚ na trzech polskich skoczniach

Zakopane, Wisła i Szczyrk - prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner ma nadzieję na organizację konkursów Pucharu Świata w skokach w trzech polskich ośrodkach.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

W styczniu 2016 r. najlepsi skoczkowie świata będą rywalizować w Zakopanem (konkurs drużynowy 23.1, a indywidualny 24.1). Z kolei na skoczni w Wiśle-Malince zawody PŚ mają zostać rozegrane w marcu (dwa konkursy indywidualne - czwartego i piątego). 

- To, co ma szansę funkcjonować dłużej, to rozwiązanie z lat poprzednich - zawody w Wiśle w środku tygodnia, a potem w weekend w Zakopanem - powiedział Tajner podczas środowej konferencji prasowej, która odbyła się w Krakowie.

Reklama

Zdaje on sobie sprawę, że Polska nie ma szans, aby otrzymać na kilka lat prawa do organizacji konkursów w trzech miastach.

- Może to się uda incydentalnie. W takim przypadku w weekend zawody rozegrane byłyby w Zakopanem, w środku tygodnia w Szczyrku, a piątek i sobotę w Wiśle - powiedział szef związku.

- Chciałbym, aby Wielka Krokiew oraz kompleks małych skoczni i trasy biegowe - podobnie jak skocznia w Wiśle - były pod "opieką" PZN (a nie COS - red.) - dodał Tajner.

Dyrektor zakopiańskiego Ośrodka Przygotowań Olimpijskich COS Jacek Bartlewicz prośbę w sprawie skomentowania tej sprawy skwitował zdaniem: "Pytanie do ministra sportu, nie do mnie".

Tajner w środę wyjaśnił też przyczynę słabego początku sezonu skoczków.

- Nasi zawodnicy po treningu na skoczni posiadającej tory lodowe w Oberstdorfie wrócili do kraju. Jeszcze przed rozpoczęciem cyklu PŚ skakali na obiektach posiadających rozbiegi porcelanowe, w Szczyrku i Wiśle - powiedział szef PZN.

Dodał, że do tego doszły perturbacje przy rozgrywaniu pierwszych konkursów, co się wiązało z mniejszą możliwością oddawania skoków: "To spowodowało usztywnienie, niepewność. To było widać gołym okiem".

Prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego Andrzej Kozak zapewnił, że Wielka Krokiew jest już przygotowana na zawody PŚ. Inaczej sprawa wygląda w Beskidach. Wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego Andrzej Wąsowicz przyznał, że na razie sytuacja jest zła (z powodu pogody), ale - jak podkreślił - do marca zostało jeszcze trochę czasu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje