Szef PŚ reaguje na koszmar rosyjskich skoczków. To może być koniec, zasługa Polaków
Coraz więcej wskazuje na to, że Rosjanie przedwcześnie otworzyli szampany w związku z powrotem części ich zawodników w sportach zimowych. Kiepsko wygląda zwłaszcza sytuacja skoczków, którzy potrzebują małego cudu, by zakwalifikować się na igrzyska. Niedawno opuścili cały Turniej Czterech Skoczni z powodu braku wiz. Sytuacja nie ulegnie zmianie także w Zakopanem. Tuż przed polskimi zmaganiami głos w temacie reprezentantów Sbornej zabrał Sandro Pertile.

Spore oburzenie pod koniec zeszłego roku wywołał wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, który wymusił wręcz na działaczach powrót Rosjan do zimowej rywalizacji. Pod ścianą znalazła się choćby Międzynarodowa Federacja Narciarska. Na jej liście znalazło się na przykład trzech skoczków. Rodacy Władimira Putina bardzo ucieszyli się z tego powodu, bo to oznaczało, że wspomniani zawodnicy mogli tym samym powalczyć o udział w igrzyskach olimpijskich.
Za chwilę jednak ich marzenia związane z wyjazdem do Italii prysną niczym bańka mydlana. Problem pojawił się już podczas Turnieju Czterech Skoczni. Pomimo ogromnych chęci, żaden z przedstawicieli Sbornej nie zasiadł na belce startowej. Powodem okazał się brak wiz. Rosjan nie zobaczymy także w Zakopanem ze względu na nieustępliwość polskich władz. Te nie chcą widzieć u siebie rodaków Władimira Putina. Dodatkowo ich obecność mogłaby negatywnie wpłynąć na zachowanie kibiców.
Maleją szanse rosyjskich skoczków na udział w igrzyskach. Pertile ocenia
Co w ogóle o tym wszystkim sądzi sam dyrektor Pucharu Świata, Sandro Pertile? Redakcja WP SportoweFakty spytała się działacza czy interweniować próbowała FIS. "Nie wydaje mi się, nie mam informacji na ten temat" - oznajmił.
Wasze władze mają pełne prawo do takich kroków. To sprawa polityczna i jej bezpośrednio nie będę komentował. Zajmuję się sportem, a nie innymi rzeczami
Ostatnią szansą dla Rosjan na zdobycie biletów do Włoch stał się tym samym weekend w Sapporo. Sandro Pertile nie jest optymistą co do powodzenia ambitnej misji Rosjan. "Będzie im bardzo trudno. Nie chodzi tylko o to, że dla nich wyzwaniem jest samo wystartowanie w konkursie. Musieliby zdobyć punkty Pucharu Świata, a to nie jest łatwe zadanie" - podsumował jeden z najważniejszych działaczy zajmujących się skokami. Jak zakończy się saga związana z reprezentantami Sbornej? Dowiemy się jeszcze w styczniu. Tekstowe relacje na żywo z konkursów w Interia Sport.












