Szczerze wyznanie Polki. Od dwóch lat ma lęki. Planica? "Nie zdecydowałabym się"
Nicole Konderla-Juroszek w piątek wyrównała swoje życiowe osiągnięcie w Pucharze Świata w skokach narciarskich, zajmując razem z: Anną Twardosz, Kacprem Tomasiakiem i Kamilem Stochem szóste miejsce w rywalizacji mikstów. W sobotę z kolei przepadła w kwalifikacjach do konkursu indywidualnego. 23-latka przyznała, że na skoczni musi przełamywać własne lęki.

W skrócie
- Nicole Konderla-Juroszek odniosła historyczny sukces w mikstach Pucharu Świata, jednak zmaga się z lękami na skoczni od dwóch lat.
- W zawodach indywidualnych nie udało jej się zakwalifikować, ale mimo to podkreśla znaczenie pracy z głową i dystansu emocjonalnego.
- Zwraca uwagę na nierówności w nagrodach między kobietami a mężczyznami oraz wyznaje, że na razie nie zdecydowałaby się na start na mamuciej skoczni.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Po pierwszym piątkowym treningu w Lillehammer, w którym Nicole Konderla-Juroszek skoczyła 99,5 metra, chciała już kończyć sezon. Pojawiły się łzy. Po drugim wrócił jednak uśmiech na jej twarz.
W konkursie mikstów pokazała się z bardzo dobrej strony, przyczyniając się do tego, że nasza drużyna zajęła szóste miejsce, wyrównując najlepsze osiągnięcie w historii sprzed prawie czterech lat z Willingen. 23-latka była jedną z największych wygranej naszej kadry.
Koszmar Polki w kwalifikacjach w Lillehammer
W sobotę jednak skoczyła fatalnie w kwalifikacjach. Uzyskała zaledwie 86,5 m i zajęła 61. miejsce na 65 sklasyfikowanych kobiet. Jeszcze w piątek mówiła o tym, że na skoczni musi przełamywać lęki i nie zawsze to się udaje.
- Na pewno dla siebie jestem wygraną tego konkursu mikstów, bo już dawno nie oddałam dwóch równych skoków w zawodach. Jestem z tego zadowolona, bo to znaczy, że głowa popracowała - przyznała Konderla.
W sobotę nie było serii próbnej, tylko od razu trzeba było walczyć o kwalifikację. To się Polce nie udało.
Już latem tak często bywało, że pierwszy skok był u mnie gorszy, a potem się rozkręcałam
To, co wydarzyło się z sobotę, może podciąć skrzydła Konderli-Juroszek, która na co dzień treningi łączy z pracą na siłowni. W poniedziałek wróci do kraju i od razu idzie do pracy.
- Wciąż są we mnie duże emocje i ciągle mi zależy na jak najlepszym skakaniu. Największą zmianą tego sezonu jest to, że zaczynam podchodzić do tego z dystansem. Po tym, jak słabiej skoczę, to nie kończy się dla mnie świat, choć zdarzy się popłakać - powiedziała Polka.
Nicole Konderla-Juroszek zarobiła najwięcej w karierze
W piątek Konderla-Juroszek zarobiła największe pieniądze w karierze w Pucharze Świata. Każdy z naszej drużyny otrzymał po 1175 euro (ok. 5000 zł). To równowartość nagrody w kobiecym Pucharze Świata za 11. miejsce. Niestety panie wciąż dostają od Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) zdecydowanie mniej niż panowie.
U mężczyzn nagrody otrzymuje 30 zawodników, u kobiet 25. Za zwycięstwo w gronie pań jest nagroda 5000 euro (ok. 21 tysięcy złotych), a u panów to jest aż 15 tysięcy euro (ok. 63 tysiące złotych). Daleko zatem do równouprawnienia.
Największe nagrody kobiety otrzymują za rywalizację w lotach. Tam jednak startuje tylko 15 najlepszych zawodniczek, ale triumfatorka zawodów może liczyć na 11 500 euro (ok. 49 tysięcy złotych).
Polka przyznała, że od dwóch ma lęki na skoczni
Tej zimy panie będą rywalizowały na skoczniach do lotów w Vikersund i Planicy. Na mamucie nie skakała jednak jeszcze nigdy żadna z Polek.
Na ten moment, nawet gdybym miała taką możliwość, nie zdecydowałabym się na start w Planicy. Od dwóch lat mam lęki na skoczni. Niby wszystko jest w porządku, ale potrafię przyjść na jeden trening i jest problem z oddaniem skoku. Musiałabym wycyrklować idealny dzień i może wtedy zdecydowałabym się na skok na mamucie. Po tym, co widziałam w Predazzo i po tych upadkach, jakie tam były, to moim zdaniem jest trochę kuriozalne. Z jednej strony ciągną nas na mamuty, a z drugiej strony w Predazzo, gdzie leci się nieco wyżej, są takie problemy. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że żeńskie skoki nigdy nie będą, jak męskie
Z Lillehammer - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:









![Liga Konferencji w pigułce: najlepsze gole w 74 sekundy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2KCRVSB5SKGL-C401.webp)



