Szaleństwo po skoku Tomasiaka, życiowy sukces 18-latka. To nie koniec dobrych informacji
Polscy skoczkowie, rywalizując przed własną publicznością, zakończyli premierowy konkurs duetów w Zakopanem na 3. miejscu. W trzeciej serii szczególne wrażenie wywarł skok Kacpra Tomasiaka, który znacząco przyczynił się do końcowego sukcesu "Biało-Czerwonych". Dla 18-letniego zawodnika jest to życiowe osiągnięcie. Znakomicie spisał się także indywidualnie - Jestem już zmęczony tymi wszystkimi emocjami, ale na pewno jestem bardzo szczęśliwy z tego i oby też powtórzyło się to jutro - wyznał po konkursie.

Tegoroczny program rywalizacji Pucharu Świata w Zakopanem różni się lekko od tego co było w poprzednich latach. W sobotę na Wielkiej Krokwi został rozegrany konkurs duetów. Zgodnie z przewidywaniami, rywalizację zdominowali Austriacy, którzy nie dali rywalom żadnych szans. Walka o pozostałe miejsca była niezwykle zacięta. Ostatecznie podium uzupełnili Słoweńcy oraz Polacy.
"Biało-Czerwoni" przystąpili do konkursu w składzie Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak. Decyzja trenera początkowo budziła wątpliwości, jednak ostatecznie zakończyła się pomyślnie. Przed polską publicznością zaprezentowało się łącznie aż 14 zespołów.
PŚ w Zakopanem. Polacy na podium w konkursie duetów
Niemal pewne miejsce w składzie miał 18-letni Kacper Tomasiak, który z każdym konkursem udowadnia, że nie bez powodu nazywany jest liderem naszej kadry i jak przyznał, taka pozycja daje mu dodatkowy spokój.
"Myślę, że jest to na pewno większy komfort, bo nie trzeba się tak mocno spinać na treningach i można skakać na luzie, dzięki czemu lepiej to wychodzi. Dlatego na pewno jestem trochę na plus." - ocenił Tomasiak.
Jestem już zmęczony tymi wszystkimi emocjami, ale na pewno jestem bardzo szczęśliwy z tego i oby też powtórzyło się to jutro.
"Skok w kwalifikacjach dość mocno zepsułem. Ten w pierwszej serii też nie był jeszcze najlepszy, a te dwa ostatnie były już dosyć dobre, więc chyba na początku brakowało tej stabilności, ale później już się znalazła." - dodał Polak.
Kacper Tomasiak w czołówce nieoficjalnych wyników indywidualnych
Polacy po drugiej serii konkursu zajmowali 3. miejsce. Jednak po skoku Dawida Kubackiego na odległość 123 metrów spadli na 4. lokatę, a wszystko znalazło się na barkach Tomasiaka. Dzięki jego znakomitej ostatniej próbie "Biało-Czerwoni" wyprzedzili Norwegów o 7,1 punktu i ponownie znaleźli się w czołówce.
Tomasiak w sobotnim konkursie oddał łącznie trzy znakomite skoki: 132,5 m, 133 m oraz 136,5 m. Łączny rezultat sprawił, że 18-letni skoczek zajął również trzecie miejsce w nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej. Przed nim uplasowali się jedynie Anze Lanisek oraz Jan Hoerl. Dla młodego Polaka jest to życiowy sukces w karierze.
Trochę starałem się od tego wszystkiego odciąć, ale też wiadomo, że na górze było słychać doping. Dobrze było poczuć się u siebie, jak w domu, więc myślę, że czerpałem z tego taką pozytywną energię.
Po zakończeniu ceremonii Kacper i Dawid długo nie opuszczali obiektu, spotykając się z kibicami, rozdając autografy i robiąc pamiątkowe zdjęcia.
W niedzielę Wielka Krokiew ponownie stanie się areną rywalizacji najlepszych skoczków. W konkursie indywidualnym zaprezentuje się pięciu reprezentantów Polski. Start zawodów zaplanowano na godzinę 16:00, natomiast godzinę wcześniej odbędzie się seria próbna.
Z Zakopanego - Natalia Kapustka, Interia Sport













