Stoch znów to zrobił, zdecydowanie najlepszy. Za nim nawet Prevc. Tomasiak rozczarował
Po piątkowym jednoseryjnym konkursie indywidualnym w Lahti nadszedł czas na kolejne zmagania. W sobotę nadszedł czas na kolejny akord zawodów, lecz te zostały poprzedzone kwalifikacjami. W nich wystartowało sześciu naszych zawodników i wszyscy wystąpią w pierwszej serii. Najlepszym z nich okazał się Kamil Stoch. Zajął on 15. miejsce po niezłym skoku na 123 metry i był nawet przed Domenem Prevcem. Poniżej oczekiwań zaprezentował się Kacper Tomasiak. Całe zmagania wygrał Ryoyu Kobayashi.

Po zimowych igrzyskach olimpijskich nadszedł czas na końcówkę sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich. W ten weekend zawody odbywają się w Lahti, gdzie zaplanowano dwa konkursy indywidualne oraz rywalizację duetów, która zwieńczy zmagania. W piątek w konkursie jednoseryjnym dość nieoczekiwanie najlepszy okazał się Philipp Raimund, lecz wszystko po szokującej dyskwalifikacji Domena Prevca. Dzięki temu po raz pierwszy od blisko trzech lat w TOP10 zameldował się Kamil Stoch.
Należało trzymać kciuki, że w sobotę naszym reprezentantom oraz właśnie Stochowi pójdzie jeszcze lepiej. By do tego doszło szóstka "Biało-Czerwonych" w składzie Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Maciej Kot, Piotr Żyła, wspomniany Kamil Stoch oraz Kacper Tomasiak musiała uzyskać awans do konkursu.
Kwalifikacje od samego początku stały na bardzo wysokim poziomie. Znakomicie spisał się startujący z piątym numerem startowym Vilho Palosaari. Fin skoczył aż 124 metry i z notą 130.9 pkt był zdecydowanym liderem. Kolejni zawodnicy nie prezentowali się już tak dobrze, dzięki czemu po kilku chwilach był pewny awansu.
Jako pierwszy z naszych pokazał się Kubacki. 35-latek oddał przyzwoity skok i uzyskał 118 metrów. Do tego zaznaczył telemark, a po przeliczeniu wszystkich składowych złożyło się to na 124.1 pkt. W ten sposób zajmował 3. miejsce i był pewny awansu. Jeszcze lepiej skoczył Paweł Wąsek. Nasz wicemistrz olimpijski z Predazzo wylądował dwa metry dalej (120 m) w nieco gorszych warunkach i był na 2. pozycji (129.1 pkt), również z kwalifikacją do pierwszej serii.
Odległością między wspomnianych Polaków wbił się Maciej Kot - 119 metrów także mogło cieszyć, gdyż na spokojnie zapewnił sobie uczestnictwo w konkursie. Po swojej próbie był na 7. lokacie, tuż za Kubackim (123.6 pkt). Chwilę grozy kibicom zaserwował Piotr Żyła. Od samego wyjścia z progu wyglądało na to, że o daleki skok może być trudno. Finalnie wylądował na 116 metrze i był przedostatnim skoczkiem z awansem (20. miejsce, 116.2 pkt).
Chwilę później w powietrzu był już Stoch. Ten kolejny raz udowodnił, że w Lahti czuje się bardzo dobrze i w świetnym stylu uzyskał 123 metry. W ten sposób objął prowadzenie (133.9 pkt) i można było liczyć, że w seriach konkursowych znów będzie walczyć o najwyższe lokaty. Tomasiak podobnie, jak Żyła nie zachwycił. 113,5 metra dawało jednak kwalifikacje, lecz z dalekiej lokaty (118.1 pkt, 27. pozycja).
Jak natomiast zaprezentowała się czołówka? Bardzo dobrze skoczył Daniel Tschofenig - 125 metrów, co gwarantowało fotel lidera. Do niego dołączył Ryoyu Kobayashi. Japończyk poleciał metr dalej i o 0.6 pkt był przed Austriakiem. Domen Prevc natomiast z niemałymi problemami w locie skoczył 117 metrów i zakończył kwalifikacje na 18. miejscu.
Wyniki sobotnich kwalifikacji w Lahti:
1. Ryoyu Kobayashi - 126 m, 146.7 pkt
2. Daniel Tschofenig - 125 m, 146.1 pkt
3. Antti Aalto - 128,5 m, 144.6 pkt
...
15. Kamil Stoch - 123 m, 133.9 pkt
23. Paweł Wąsek - 120 m, 129.1 pkt
29. Dawid Kubacki - 118 m, 124.1 pkt
31. Maciej Kot - 119 m, 123.6 pkt
42. Kacper Tomasiak - 113,5 m, 118.1 pkt
47. Piotr Żyła - 116 m, 116.2 pkt
Pierwsza seria konkursowa rozpocznie się o godz. 17:00.

















