Stoch zabrał głos po dramacie Polaków i zdradził wprost. Z tego się cieszy
Katastrofalnie w sobotnim konkursie drużynowym w Planicy spisali się polscy skoczkowie narciarscy. Kadra Macieja Maciusiaka zajęła ostatnie 8. miejsce i do sklasyfikowanych wyżej Finów straciła ponad... 100 punktów. Był to jednocześnie ostatni występ w tego typu konkursie w karierze Kamila Stocha. 38-latek tuż po zakończeniu zmagań przyznał, że zwyczajnie cieszy się, że jest w tym miejscu.

Powoli do końca zbliża się sezon 2025/2026 Pucharu Świata w skokach narciarskich. Ten zdecydowanie nie poszedł po myśli Polaków, którzy poza trzema medalami olimpijskimi zawodzą na całej linii. Kampania ta jest jednak wyjątkowa dla Kamila Stocha. 38-latek już jakiś czas temu zdradził, że zakończy karierę.
Do tego dojdzie już w niedzielę przy okazji rywalizacji indywidualnej. Ta została poprzedzona jeszcze sobotnim konkursem drużynowym. W nim nie zabrakło reprezentacji Polski. Trener Maciej Maciusiak do walki posłał Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego, Aleksandra Zniszczoła oraz wspomnianego Stocha.
"Biało-Czerwoni" jednak kolejny raz spisali się poniżej oczekiwań i zajęli ostatnie 8. miejsce. Wszyscy nasi zawodnicy prezentowali podobny poziom, co potwierdza przeliczenie ich wyników indywidualnych. Na 32 zawodników najlepszy był 25. Żyła. Tuż za nim był Zniszczoł (26. miejsce) i właśnie Stoch (27. lokata).
38-latek niedługo po konkursie w rozmowie z Eurosportem szukał powodów do zadowolenia. I takowe znalazł.
Stoch jasno po konkursie. Z tego się cieszy
Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników przyznał, że cieszył go skok z pierwszej serii, gdy uzyskał 207 metrów. Do tego dodał, że jest zadowolony ze swojego pobytu w Planicy. Słowa te brzmiały bardzo wymownie. Tajemnicą nie jest, że zawodnik nie jest zadowolony ze swoich ostatnich wyników.
Cieszyłem się tym jednym lotem powyżej 200 metrów, bo to był najlepszy skok, jaki tutaj oddałem od dłuższego czasu. Nie potrafiłem tego zrobić drugi raz, ale poza tym ciesze się, że tu jestem
Do zakończenia sezonu pozostał już tylko jeden konkurs. W niedzielę skoki rozpoczną się o 9:00 serią próbną. Rywalizacja na dobre ruszy natomiast o godz. 10:00. Na starcie zobaczymy tylko jednego Polaka, Kamila Stocha.
















