Trzy złote medale igrzysk olimpijskich, dwa mistrzostwa świata, dwie Kryształowe Kule, trzy triumfy na Turnieju Czterech Skoczni oraz mnóstwo innych krążków - takimi osiągnięciami może pochwalić się Kamil Stoch, którego spokojnie można nazwać żywą legendą skoków narciarskich. Nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
W ostatnich sezonach nasz mistrz nie spisywał się najlepiej. Być może w nadchodzącej kampanii wróci do dawnej formy. Niedawno Stoch rywalizował letnich mistrzostwach Polski, gdzie zgarnął trzecie złoto w karierze. Następnie kadra "Biało-Czerwonych" przenosiła się do Courchevel. Tam w pierwszym konkursie 38-latek skończył dopiero na 35. miejscu. Dużo lepiej poszło mu w niedzielę, kiedy uplasował się na 9. pozycji.
Stoch skomentował porównania do Małysza. "Każdy z nas pisze własną historię"
Ze względu na historyczne osiągnięcia Kamila Stocha często porównuje się do... Adama Małysza. Obecny szef Polskiego Związku Narciarskiego również ma status ikony. Na początku lat 2000. jego zmagania na skoczniach śledził cały kraj. To fenomen kulturowy, który zyskał nazwę "Małyszomania". Małysz to m.in. czterokrotny mistrz świata. Tyle samo Kryształowych Kul znajdziemy w jego gablocie.
Dwa lata temu w rozmowie z portalem "Weszło" Kamil Stoch został zapytany o porównania do Adama Małysza. W odpowiedzi urodzony w Zakopanem skoczek przyznał, że nie jest fanem tego typu zestawień.
Myślę, że one nigdy się nie skończą. Jako ludzie, lubimy się porównywać do innych – ja sam to robię i zdaję sobie sprawę, że przez kibiców czy dziennikarzy będę porównywany do innych zawodników. Tak samo inni zawodnicy będą porównywani do mnie. Nie wiem czy wyszedłem z cienia Małysza, bo nigdy w nim nie byłem
- Zawsze podkreślałem, że jestem innym zawodnikiem, że każdy z nas pisze własną historię. W kwestii wyników porównania są dobre, ale każdy z nas jest inny jeżeli spojrzymy na nas jako na ludzi - dodał.
Oprócz tego Kamil Stoch został zapytany, "czy w przyszłości doczeka się swojego następcy". W tym temacie trzykrotny mistrz olimpijski również ma własną, oryginalną opinię. - Nie - rzucił na start.
- Bo nie uważam, że ktoś może być moim następcą, tylko napisze swoją własną historię. Osobiście nie lubię określenia "bycia czyimś następcą". Mam nadzieję, że jeżeli ja skończę skakać, to będzie ktoś inny, kto będzie jednym z najlepszych albo najlepszym skoczkiem na świecie. I liczę na to, że to będzie Polak - uzupełnił.
W najbliższy weekend Letnie Grand Prix odbędzie się w Wiśle.













![Siatkarze rozpoczęli walkę o medale ME. Oto akcje pierwszego dnia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9VMV9HNWK3PC-C401.webp)
