Stoch wprost ws. 19-letniego Tomasiaka. "Powiedzmy sobie szczerze"
Kamil Stoch nie obawia się o przyszłość polskich skoków narciarskich, i to nawet w momencie, w którym na sportową emeryturą przejdą Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Jedną z nadziei jest bowiem Kacper Tomasiak. Mistrz z Zębu został zapytany o młodszego kolegę i odpowiedział wprost, z całkowitą szczerością.

Pożegnanie Kamila Stocha było ważnym i niezwykle poruszającym momentem w całej historii polskich, a nawet i światowych, skoków narciarskich. Lecz podobnych chwil w przyszłości z pewnością czeka nas więcej. Nieuniknionym jest schodzenie ze sportowej sceny kolejnych zawodników, którzy dostarczali nam wielu powodów do dumy i radości. Przyjdzie czas, w którym na emeryturę przejdą także wieloletni koledzy Stocha z kadry, Dawid Kubacki i Piotr Żyła, co mistrz z Zębu komentuje w rozmowie z RMF FM.
Taka jest kolej rzeczy. Siłą rzeczy, ci starsi zawodnicy będą musieli kiedyś odejść, zrezygnować czy po prostu zająć się czymś innym
"Wierzę, że nastąpi to w płynny sposób, że ci zawodnicy, którzy teraz będą dołączali do kadry - jak chociażby Kacper Tomasiak, który na stałe w niej zagościł - będą mogli czerpać z wiedzy i doświadczenia takich zawodników jak Piotrek i Dawid. Będzie to takie połączenie świeżości z dużą motywacją, ambicją, wiedzą i doświadczeniem" - dodaje. I rozwija temat naszego trzykrotnego medalisty olimpijskiego z zimowych igrzysk Mediolan-Cortina 2026.
Stoch zapytany o Tomasiaka. Odpowiedział bez wahania
19-letni Kacper Tomasiak rozpalił serca kibiców, zdobywając na ostatnich igrzyskach olimpijskich trzy medale: dwa indywidualnie (srebro i brąz) oraz jeden w duecie w Pawłem Wąskiem (srebro). Dziennikarz RMF FM Cezary Dziwiszek zapytał Kamila Stocha, co młodszy kolega musi zrobić, by wskoczyć na sportowy szczyt i się na nim utrzymać.
Powiedzmy sobie szczerze, on już jest na szczycie. Zdobywając trzy medale na głównej imprezie, to jest tak naprawdę szczyt możliwości
Emerytowany już skoczek nie obawia się, że w polskich skokach narciarskich dojdzie do tąpnięcia. Nadziei upatruje właśnie m.in. w Tomasiaku. Jednak, jak podpowiadają mu wiedza i doświadczenie, musi dojść do splotu i współgrania różnych czynników, by Kacper mógł dopisywać do swojego konta kolejne osiągnięcia.
"Ten sezon na pewno pokazał jakim potencjałem dysponujemy jako naród, jeżeli chodzi o skoki, ale i inne dyscypliny, bo mamy medal nie tylko w skokach narciarskich. Nie wiem, jak będzie wyglądała przyszłość. Oczywiście, Kacper ma przed sobą jeszcze bardzo wiele lat skakania. I to zależy od wielu czynników, czy on dalej będzie odnosił sukcesy, czy nie: w tym od jego samego zaangażowania, szczęścia, ale i ludzi, z którymi będzie współpracował i efektów tej współpracy" - tłumaczy.
Przy okazji dzieli się z kibicami przyjemną i pozytywną refleksją. Mamy na co czekać. "Po sezonie na pewno są wyciągane wnioski, co można zrobić jeszcze lepiej, i na pewno będą wystarczające środki, by rozwój zawodników był płynny i na jeszcze wyższym poziomie. Dlatego tutaj bym się nie martwił. Wierzę w to, że skoki narciarskie na pewno będą miały się dobrze" - podsumowuje.







![Mundial 2026: Argentyna - Algieria. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MXI4EEN6TNS1Q-C401.webp)





