Stoch w końcu osiągnął upragniony cel. Potem stanął przed kamerami i wypalił. Szczerze o swoim stanie
Kamil Stoch po ponad 1000 dniach wyczekiwania wrócił do czołowej dziesiątki w zawodach Pucharu Świata. Nasz mistrz właśnie na tej pozycji zakończył piątkowe jednoseryjne zawody w Lahti, ale po swoim skoku nie pokazywał wielkiej radości. Jak się okazuje o miejscu w TOP10 dowiedział się wracając ze skoczni, a ponadto jego samopoczucie nie było najlepsze. - Fizycznie nie czuję się za dobrze - przekazał w rozmowie ze "Skijumping.pl".

Kamil Stoch do tego sezonu podchodził z jasnym celem. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski zapowiadał, że w swoich ostatnich miesiącach profesjonalnej rywalizacji chce bić się z najlepszymi zarówno w Pucharze Świata, jak i na igrzyskach olimpijskich w Predazzo. Niestety wychodziło tak naprawdę tylko na początku sezonu.
Prevc przemówił po niespodziewanej dyskwalifikacji. Kuriozalny powód, FIS nie miał dla niego litości
W Lilehammer i Falun Stoch bił się z Kacprem Tomasiakiem o miano najlepszego z Polaków. Potem niestety Stoch spuścił z tonu i nie był w stanie odnaleźć odpowiedniej regularności. To sprawiało, że wciąż nieco brakowało mu do miejsca w czołowej dziesiątce któregoś z konkursu.
Zaskakujące wyznanie Stocha. Nie czuł się dobrze
Zmieniło się to dopiero 6 lutego 2026 roku. Stoch z bardzo dobrej strony zaprezentował się w jednoseryjnym konkursie w Lahti. "Rakieta z Zębu" zakończyła ten konkurs na 10. miejscu po ponad 1000 dniach oczekiwania. Jak się okazało Stoch nie był specjalnie zadowolony ze swojej próby.
- Samopoczucie mam trochę kiepskie. Fizycznie nie czuję się zbyt dobrze, ale skoki były dzisiaj okej. To nie było nic innego, niż to co, co skaczę przez całą zimę. Różnił się tylko wynik, co jest dla mnie zaskoczeniem, a nie czymś normalnym - zdradził Stoch w rozmowie ze "Skijumping.pl".
Przyznał także, co jest w tym momencie jego celem na ostatnie tygodnie. - O miejscu dowiedziałem się już w autobusie. Najlepszy wynik w tym sezonie, więc okej. Moim celem jest to, żeby w niedzielę w Planicy wziąć aktywny udział w zawodach i każdy dobry występ będzie mnie do tego przybliżał - podsumował Stoch.
Wyjaśnijmy, że aby Kamil mógł skakać w ostatnim konkursie sezonu musi zająć miejsce w najlepszej trzydziestce Pucharu Świata albo liczyć na wycofanie któregoś z zawodników, którzy plasują się przed nim. Obecnie Stoch plasuje się na 28. miejscu, ale przewaga nad 31. Jasonem Colbym to ledwie 35 punktów.











