Reklama

Reklama

Stefan Kraft: Nie wygram, ale liczę na podium

Austriak Stefan Kraft nie łudzi się, że wygra w niedzielę w Oberstdorfie konkurs inaugurujący Turniej Czterech Skoczni. "Nie marzę o zwycięstwie, ale miejsce na podium jest możliwe" - powiedział triumfator tej imprezy w sezonie 2014/15.

Dwa pierwsze miejsca w powszechnej opinii są "zarezerwowane" dla lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Japończyka Ryoyu Kobayashiego oraz triumfatora dwóch poprzednich edycji TCS Kamila Stocha. Dużą szansę na miejsce w czołówce ma też m.in. świetnie spisujący się ostatnio wicelider PŚ Piotr Żyła. Kraft ma jednak nadzieję, że to on będzie "numerem trzy".

W tym sezonie wyniki nie są po myśli Austriaka, jest on jednak pewny, że z tygodnia na tydzień jest w coraz lepszej formie.

"Chciałbym, żeby wreszcie w jakichś zawodach wszystko poszło tak, jak powinno" - powiedział Kraft.

Reklama

Kobayashi zapewnił z kolei, że nie czuje żadnej presji związanej z tym, że tak dobrze radzi sobie dotychczas w tym sezonie.

"Pewnie, że chcę wypaść jak najlepiej, ale najważniejsze jest dla mnie to, żeby cieszyć się tymi występami" - powiedział 22-letni Japończyk.

Pierwszy konkurs TCS rozpocznie się w niedzielę o godzinie 16.30. Dzień wcześniej o tej samej porze odbędą się kwalifikacje.

Jeśli Stoch wygra w Oberstdorfie, zostanie pierwszym skoczkiem, który wygrał sześć konkursów TCS z rzędu. Triumfując w całej imprezie zostanie drugim, który dokonał tej sztuki w trzech kolejnych edycjach. Na razie może się tym pochwalić tylko Norweg Bjoern Wirkola (1967-1969).

"Trener Stefan Hornhacher jest prawdopodobnie jednym z najlepszych, jakich można sobie wyobrazić w tym sporcie. Zrobił z nas czołowy zespół, jeden z najbardziej profesjonalnych na świecie. To wszystko jego dzieło" - chwali Stoch austriackiego szkoleniowca w sobotnim wydaniu gazety "Koelner Stadt-Anzeiger".

Zajmujący trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ 31-letni skoczek uważa, że kluczem do zwycięstwa jest brak nerwów.

"Muszę przede wszystkim zachować spokój. Latem i przed rozpoczęciem sezonu bardzo dużo pracowałem nad swoją formą" - zapewnił trzykrotny mistrz olimpijski.

W prognozie pogody na oficjalnej stronie internetowej Oberstdorfu podano, że w sobotę i niedzielę temperatura będzie dodatnia, od trzech do pięciu stopni Celsjusza. Co najważniejsze, wiatr ma być lekki i jest nadzieja, że nie będzie przeszkadzał w rywalizacji.

"W sobotę piękny, zimowy dzień - będzie słonecznie i prawie bezchmurnie. Nie przewiduje się mgieł. W niedzielę silne zachmurzenie, ale wciąż sucho. Możliwe sporadyczne opady śniegu" - napisano.

Z Oberstdorfu skoczkowie przeniosą się do Garmisch-Partenkirchen, gdzie w poniedziałek powalczą w kwalifikacjach, a we wtorek - w drugim konkursie. Wtedy też ma tam być ok. czterech stopni, zapowiadane są za to opady deszczu.

Pozostałe konkursy TCS zaplanowano na 4 stycznia w Innsbrucku i dwa dni później w Bischofshofen.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL