Spotkał Tomasiaka na imprezie w knajpie. Tak zachowywał się poza kamerami
Gregor Schlierenzauer poznał smak sportowego sukcesu odnoszonego w młodym wieku. Teraz z zaciekawieniem obserwuje kariery Stephana Embachera i Kacpra Tomasiaka. O obu ma wiele do powiedzenia. Polaka poznał w knajpie na imprezie w Zakopanem. Od razu w oczy rzuciło mu się jedno. Mówi o zachowaniu i cechach młodego skoczka. Podzielił się z nim ważną radą.

Gregor Schlierenzauer miał 16 lat, gdy zadebiutował w Pucharze Świata w skokach narciarskich. Po zaledwie kilku miesiącach od pierwszego konkursu, stanął na najwyższym stopniu podium zawodów. Było to w Lillehammer w grudniu 2006 roku. Dziś służy wsparciem wschodzącej gwieździe austriackiej kadry, Stephanowi Embacherowi. Ma i o nim i o naszym najlepszym zawodniku Kacprze Tomasiaku sporo dobrego do powiedzenia.
"Są świetnie wytrenowani, nie czuć przepaści pomiędzy nimi a starszymi. To najlepsze, co może się zdarzyć w sporcie" - mówi w rozmowie z TVP Sport. "Fajnie, że pojawiła się rywalizacja młodego Polaka z młodym Austriakiem. Tego potrzebują skoki narciarskie. Nasze nacje również" - dorzuca. A do powiedzenia ma znacznie więcej.
Oto, jaki naprawdę jest Kacper Tomasiak. "Skromny, wyluzowany"
Schlierenzauer kreśli też inne podobieństwa Tomasiaka i Embachera. Jego zdaniem obaj mają mentalność zwycięzcy, a rozwój ich osobowości "idzie w dobrym kierunku". Nie brakuje im również szczęścia. W tym kontekście nawiązuje do medali 19-letniego Polaka zdobytych na niedawnych zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Miał okazję poznać Kacpra osobiście i dość szybko wyrobił sobie o nim zdanie.
"Kacper ma teraz świetny sezon. Jego medal był nieco zaskakujący, ale znów muszę się teraz odnieść do kwestii mentalnych. Kiedy wiesz, że zaliczyłeś podium na skoczni normalnej, to znaczy, że było cię na to stać. I nie zaszkodzi iść po schodach jeszcze wyżej, bo duże imprezy rządzą się dodatkowo swoimi prawami. Zasłużył sobie na to. Jego postawa jest wzorem do naśladowania dla młodszych" - wyznaje.
Nie jest egocentrykiem, nie gra roli najfajniejszego na świecie. Polubiłem Kacpra
Spotkali się w knajpie w ramach after party po Red Bull Skoki w Punkt w Zakopanem. Po zachowaniu Kacpra od razu zauważył jedno - że to "skromny, wyluzowany chłopak". Podzielił się z nim nawet pewną zawodową radą. "Powiedziałem mu wtedy: 'masz jeszcze czas, rób swoje, daj z siebie wszystko i spotka cię wtedy sporo dobrego'. Można powiedzieć, że zrealizował te założenia perfekcyjnie. Wciąż mówimy jednak o zawodniku, który dopiero rozpoczyna swoją karierę. Nie powinien się stresować, przed nim nadal jeszcze wiele. Krok po kroku i wszystko będzie dobrze" - zapewnia Austriak.
Według niego nie bez znaczenia, jeśli chodzi o sukces Tomasiaka, jest fakt, że może korzystać ze wsparcia i doświadczenia dwóch legend: Kamila Stocha oraz Adama Małysza. Ma też pomysł na to, czym mógłby zająć się Stoch po zakończeniu kariery.
"Kacper ma wokół siebie świetnych ludzi: jeździ na zawody z Kamilem, niedaleko jest też Adam. Takie osobowości powinny pomagać. Uważam też, że to byłoby naprawdę fajne zadanie dla Kamila po zakończeniu kariery: wspieranie młodszych skoczków" - podsumowuje.














