Słoweńcy bez złudzeń przed finałem. Prevc przed wielką szansą, może paść rekord
Czas na ostatni akt Pucharu Świata w skokach narciarskich. Po emocjonujących konkursach w Norwegii rywalizacja przeniosła się do Słowenii. Gospodarze po tym sezonie mogą mieć powody do zadowolenia - Kryształową Kulę za zwycięstwo w całym cyklu odbierze Domen Prevc, a także jego siostra Nika. Słoweńcy wciąż pamiętają to, co przed rokiem wydarzyło się w Planicy, kiedy to ich rodak w imponującym stylu pobił rekord świata. Teraz liczą, że podobna historia może się powtórzyć również wśród pań, dla których konkurs na Letalnicy będzie historycznym wydarzeniem.

Na dzień przed rozpoczęciem finałowych konkursów w Planicy oraz w pobliskiej Kranjskiej Gorze, która po zawodach tętni życiem, panuje jeszcze względny spokój. Na ulicach słychać już jednak pierwszych polskich kibiców, którzy przyjechali przede wszystkim, by zobaczyć ostatnie skoki Kamila Stocha.
W tym roku finałowa rywalizacja będzie szczególna także dla słoweńskich kibiców, którzy mają wiele powodów do świętowania. Już na początku marca, dzięki znakomitym występom, Kryształową Kulę zapewnił sobie Domen Prevc. Tym samym Słoweniec skompletował tzw. "wielkiego szlema", do swojego dorobku dopisując złoty medal olimpijski, mistrzostwo świata w lotach narciarskich oraz zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni.
To jednak nie wszystko. W rywalizacji kobiet przed dużą szansą stanie Nika Prevc, siostra Domena. Słowenka, podobnie jak brat, ma już zapewnione zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W słoweńskich mediach to właśnie rodzeństwo Prevców pozostaje w centrum uwagi.
Puchar Świata w Planicy. Słoweńcy nie mają wątpliwości
Dwa lata temu finał sezonu kręcił się głównie wokół Petera Prevca, który w wielkim stylu zakończył swoją karierę sportową. Dziś oczy skierowane są na innego przedstawiciela tej rodziny, a mianowicie Domena Prevca, który przez większość czasu pozostawał poza zasięgiem rywali.
W słoweńskiej prasie można przeczytać nagłówki: "Domen trochę nas rozpieścił". Podkreśla się, że przez cały sezon prezentował wysoki poziom, choć w ostatnich konkursach nie miał szczęścia do loterii wietrznej.
Po konkursie w Vikersund emocje w tym sezonie wciąż nie opadły. Jak podkreślają dziennikarze słoweńskiej "Ekipa": To jego najsłabszy wynik w lotach w tym sezonie. Wykorzystał to Embacher, który wyprzedził go w klasyfikacji lotów o 15 punktów. Najprawdopodobniej to właśnie oni dwaj powalczą w Planicy o małą Kryształową Kulę.
Historyczny moment w Planicy. Nika Prevc przed wyjątkową szansą
Planica w tym roku będzie historyczna dla pań, gdyż po raz pierwszy zawody odbędą się na mamuciej skoczni Letalnicy. Gospodarze liczą szczególnie na Nike, która stanie przed szansą na swoje 40. zwycięstwo w karierze. Jak przypomina słoweńska gazeta "Ekipa": Przed Planicą trwa jeszcze walka o małą Kryształową Kulę, jednak Kvandal ma aż 60 punktów przewagi, co będzie bardzo trudne do odrobienia.
Organizatorzy chętnie wracają wspomnieniami także do rekordu świata Domena Prevca, który rok temu poszybował tutaj na 254,5 m, poprawiając poprzedni rekord z Vikersund wynoszący 253,5 m i utrzymujący się przez ponad osiem lat. Słoweńcy podkreślają, że choć liczą na kolejne rekordowe rezultaty, ich poprawa może okazać się trudna. Jednocześnie największe nadzieje wiążą z rywalizacją kobiet. Obecny rekord świata należy do Niki Prevc i wynosi 236 metrów, dlatego niewykluczone, że również i on zostanie poprawiony.
Zmagania na Letalnicy rozpoczną się w czwartek o godzinie 10:00 od kwalifikacji mężczyzn. Dwie godziny wcześniej zaplanowano treningi. Panie pierwsze treningi rozpoczną w piątek o godzinie 9:00, natomiast konkurs odbędzie się w sobotę po rywalizacji drużynowej mężczyzn.
Z Planicy - Natalia Kapustka, Interia Sport.















