Reklama

Reklama

Słaba postawa polskich skoczków to wina... Tajnera?

Trwa kiepska seria polskich skoczków narciarskich. W niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Engelbergu Kamil Stoch, najlepszy z "Biało-czerwonych", był dopiero 26.

"Ja bym się przyszłości nie obawiał. Niemożliwe, żeby Polacy zapomnieli, jak się skacze. A Stoch na pewno. Dobre skoki są tylko kwestią czasu. Myślę, że jest za duża presja ze strony Pola Tajnera, który opowiadał, jaką mamy najlepszą drużynę na świecie. To takie głupie wywiady i jeśli zawodnicy to czytają, to nie dziwię się, że tak skaczą" - powiedział Pavel Mikeska, były trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich.

Zobacz materiał wideo:

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | PŚ w skokach narciarskich | Apoloniusz Tajner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje