Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Żyła: Myślę o igrzyskach w 2026 roku

Wbrew różnym spekulacjom, Piotr Żyła nie zamierza kończyć sportowej kariery. - Na razie o tym nie myślę. Patrząc na Noriakiego Kasai, czuję, że wciąż jestem młody. Możliwe, że będę skakał aż do 2026 roku – powiedział dziennikarzom Eurosportu.

Data podana przez polskiego skoczka nie jest przypadkowa. Za sześć lat odbędą się zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Żyła będzie miał wówczas 39 lat. Jeszcze dekadę temu uchodziłby za emeryta. Ale nie teraz...

Przywołany tu Japończyk Kasai zamierza wystartować w igrzyskach olimpijskich w 2022 roku. Będzie miał wówczas 49 lat. Jego plany traktowane są przez rywali i kolegów z kadry poważnie. Mimo zaawansowanego jak na sportowca wieku wciąż zachowuje znakomitą formę fizyczną.

Miniony sezon, krótszy z powodu pandemii koronawirusa, Żyła zakończył na 11. lokacie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Liczyliśmy na lepszy wynik. Jak sam przyznaje, szyki pokrzyżował mu bolesny upadek w Wiśle podczas zawodów inaugurujących zimowy cykl. Mimo to nie ocenia swojego startu krytycznie.

Reklama

- To był dla mnie udany sezon - oznajmił w programie "Okno na sport". - W końcówce czułem się naprawdę dobrze. Miałem nadzieję jeszcze poskakać. Myślę, że gdyby odbyły się pozostałe konkursy, powalczyłbym o dziesiątkę Pucharu Świata. Niestety, początek miałem średni. Nie udało mi się rozpędzić od początku. Mam jednak ambitne plany na kolejne lata. Znów chcę przygotować się najlepiej, jak potrafię i jeszcze mocniej powalczyć. Dużo jest do zrobienia.

UKi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne