Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Wisła. Piotr Żyła: To jest wielki absurd!

- Dla mnie to jest jeden wielki absurd! Testują nas każdego dnia, a później nas wywalają do jednego autobusu, gdzie nie ma miejsca, aby usiąść. Z kolei na skoczni musimy zachować odstęp. Dla mnie to jest nieporozumienie. Albo robisz coś tak, albo siak - powiedział Interii Piotr Żyła, który w piątkowych kwalifikacjach do niedzielnego indywidualnego Pucharu Świata w Wiśle zajął 20. miejsce.

Michał Białoński, Dariusz Wołowski, Interia: Przy wjeździe do Wisły jest wielki bilbord: "Wisła odŻYŁA!" z twoim wizerunkiem. Zmobilizowałeś zespół, abyście pokazali karuzeli Pucharu Świata, kto rządzy w tej zabawie?

Piotr Żyła, skoczek reprezentacji Polski: Każdy z nas się motywuje, jak potrafi. Wiadomo, że jak ktoś  dobrze skacze, to automatycznie ciągnie za sobą całą resztę. Każdy wykonuje swoją robotę.

Skoki narciarskie. Wisła. Piotr Żyła: Tego się nie da pogodzić

Da się pogodzić cele krótkoterminowe, czyli weekend z Pucharem Świata w Wiśle z tymi dalekosiężnymi jak Turniej Czterech Skoczni i igrzyska?

Reklama

- Nie da się (śmiech). Tak serio, trzeba myśleć o tym, co jest tu i teraz. Reszta wyjdzie z czasem.

Nie brakuje Ci Ryoyu Kobayashiego, który podobnie jak po PŚ w Rosji Klimek Murańka, teraz zmaga się z koronawirusem?

- Na pewno. Przykra sytuacja. Takie mamy czasy, ale co zrobić.

Skoki narciarskie. Wisła. Piotr Żyła krytykuje zarządzanie pandemią przez FIS

Mieliśmy nadzieję, że po zaszczepieniu nie będzie testów pozytywnych, tylko same negatywne.

- Ja się nie znam na tym. Dla mnie to jest jeden wielki absurd! Testują nas każdego dnia, a później nas wywalają do jednego autobusu, gdzie nie ma miejsca, aby usiąść. Z kolei na skoczni musimy zachować odstęp. Dla mnie to jest nieporozumienie. Albo robisz coś tak, albo siak. Tymczasem wychodzi na to, że w autobusie covidu nie ma, jest tylko na skoczni. I tak w kółko. Jeden wielki absurd! Ale co ja mogę? Jedynie skakać! I cieszyć się, że mnie jeszcze nie zamknęli.

W sobotę będziemy w stanie nawiązać walkę ze Słoweńcami w konkursie drużynowym?

- Dlaczego akurat z nimi?

Bo się dobrze prezentują, ale też Niemcy i Austria.

- Każdy może wygrać.

Czego życzyłeś Adamowi Małyszowi w dniu urodzin?

- Chciałem dla niego dobrze i daleko skoczyć w kwalifikacjach, ale kiwał głową, że mi nie wyszło (śmiech).

Po nieudanych dla Ciebie zawodach w Finlandii wskoczyłeś do lodowatego basenu. Jakiś zbiornik masz w zanadrzu u siebie, gdyby w Wiśle też nie wyszło?

- Przy zaporze Wisła Czarne mamy jezioro, rzeka płynie, do niej też można wskoczyć.

Nie za ciepło na taką kąpiel? W Finlandii był siarczysty mróz.

- Mogłoby być zimniej, ale w sobotę już będzie.

Jakie wrażenia po skoku?

- Do basenu?

Nie kwalifikacyjnym.

- Aaa, dobre. Mógłbyś trochę lepszy, popełniłem delikatny błąd. Na zeskoku jest twardo. Było ciepło, teraz przymroziło, ale grunt, że jest śnieg i jest równo. Wszystko elegancko.

Mamy motywację do dobrego skakania w Wiśle, jest też plan i to od pewnego czasu, ale nie zawsze się go udaje zrealizować. Podchodzimy do zawodów na spokojnie. Cieszę się na dwa dni skakania, jakie nas tu czekają. O tym, co się z moim skakaniem działo w Rosji i Finlandii już nie pamiętam (śmiech). Skakaliśmy w tym sezonie? Nawet nie pamiętam, czy to się działo w tym sezonie. Zaczynamy Puchar Świata w Wiśle!

Rozmawiali i notowali w Wiśle Michał Białoński, Dariusz Wołowski, Interia

CZYTAJ TEŻ: Adam Małysz szczerze o urodzinach i zarzutach Niemców "Polacy odpalili tajną broń"

Kamil Stoch po upadku: Będzie malinka, ale na tyłku

Dawid Kubacki skomentował swoje skoki w Wiśle Malince

Michal Doleżal tak widzi skład na drużynówkę. Komentuje też kwalifikacje

Zasady plebiscytu As Sportu 2021 możesz przeczytać w tym miejscu

By przejść do głosowania - kliknij w tym miejscu!









Reklama

Reklama

Reklama

Reklama