Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Turniej Czterech Skoczni. Markus Eisenbichler zakpił z organizatorów

Markus Eisenbichler po poniedziałkowych kwalifikacjach do konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie nie krył gorzkich słów pod adresem organizatorów imprezy. - To przypominało urodzinowe przyjęcie dla dzieci - mówił.

Niemiec świetnie rozpoczął rywalizację w tym sezonie Pucharu Świata, zwyciężając w dwóch pierwszych konkursach. Poza pojedynczą wpadką w pierwszym konkursie w Niżnym Tagile (28. lokata) ani razu nie wypadł poza pierwszą czwórkę i jest zaliczany do grona głównych faworytów całego TCS. 

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Reklama

Sprawdź!

W poniedziałkowych kwalifikacjach do konkursu w Oberstdorfie wypadł jednak słabo, zajmując dopiero 25. miejsce. Wpływ na to miały bardzo trudne warunki, w jakich oddawał swój skok (obfite opady śniegu), lecz 29-latek pretensje miał raczej do organizatorów, niż natury.

- To wszystko przypominało przyjęcie urodzinowe dla dzieci. Nie było, jak Turniej Czterech Skoczni - komentował, cytowany przez media za naszą zachodnią granicą. Dodatkowo wbił szpilkę swoim rodakom, narzekając na problem z wyciągiem na skoczni, z powodu którego tworzyły się bardzo duże kolejki. 

Jak nietrudno się domyślić, tak otwarta krytyka zawodów we własnym kraju nie spotkała się z przychylnym odbiorem działaczy. Dość szybko przeprosił za nią trener Stefan Horngacher zapewniając, że organizacja jego zdaniem stoi na wysokim poziomie, "nawet, jeżeli niektóre detale wymagają poprawy".

Ostatecznie wyniki poniedziałkowych kwalifikacji zostały anulowane. W pierwszej serii konkursu w Oberstdorfie rywalizować będzie 62 zawodników. Zrezygnowano z systemu KO.

TC

-----------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

ZAGŁOSUJ i wygraj ponad 20 000 złotych - kliknij

 Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment.

Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje