Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Turniej Czterech Skoczni. Kolejna porażka Macieja Kota

69. Turniej Czterech Skoczni należał do polskich skoczków. Z triumfu mógł się cieszyć Kamil Stoch, natomiast trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Dawid Kubacki. Na przeciwległym biegunie znalazł się natomiast Maciej Kot, który po słabych występach wypadł z kadry na kolejne zawody Pucharu Świata w Titisee-Neustadt.


Reklama

Podczas Turnieju Czterech Skoczni Kot zawiódł oczekiwania kibiców, lecz najprawdopodobniej także przede wszystkim swoje.

29-latek w żadnym z konkursów nie zdołał awansować do drugiej serii, przez co zmagania w TCS zakończył na odległej, 42. pozycji w klasyfikacji generalnej - był to najsłabszy wynik wśród Biało-Czerwonych.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl

Nie dziwi więc fakt, że po konkursie w Bischofshofen trener polskiej kadry Michal Doleżal podjął radykalną decyzję. W zawodach Pucharu Świata w Titisee-Neustadt nie wystąpią Kot oraz Klemens Murańka, a ich miejsce zajmą Paweł Wąsek i Jakub Wolny.


Gdy media rozgłaszały informacje o wielkim triumfie Kamila Stocha, Kot w ciszy podsumował swój występ krótkim, lecz dosadnym wpisem w mediach społecznościowych, okraszonym biało-czarnym zdjęciem.

"Porażka. Czas wracać do domu. Wielkie gratulacje dla Kamila Stocha, jesteś wielki!" - napisał Kot.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

TB

Dowiedz się więcej na temat: Turniej Czterech Skoczni | Kamil Stoch | maciej kot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje