Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Trwa koszmarna seria Austriaków. Na zwycięstwo czekają prawie rok

Skoczek z Austrii po raz ostatni zwyciężył w indywidualnym konkursie Pucharu Świata 28 lutego ubiegłego roku. Niespełna dwa tygodnie przed mistrzostwami świata będąca niegdyś potęgą kadra pogrążona jest w kryzysie.

Fala zakażeń koronawirusem i kontuzja Stefana Krafta sprawiły, że już na początku sezonu 2020/2021 Austriacy zanotowali duży falstart. Wydawało się jednak, że ich powrót na szczyt jest jedynie kwestią czasu. Zwłaszcza obrońca Kryształowej Kuli, Kraft właśnie wydawał się być tym, który szybko "doskoczy" (w przenośni i dosłownie) do najlepszych.

Reklama

Tak się jednak nie stało, a konkursy PŚ w Klingenthal były dla Austriaków kolejną gorzką pigułką. Żadnemu z nich nie udało się choćby raz wskoczyć do czołowej dziesiątki. To sprawia, że tuż przed mistrzostwami świata w Oberstdorfie nastroje dalekie są od pozytywnych. Z niepokojem o dyspozycji kadry skoczków wypowiadał się już m.in. odpowiedzialny za nią z ramienia związku Mario Stecher. 

Ostatnią szansą na przełamanie przed walką o medale będą konkursy w Zakopanem. W styczniu Austriacy odnieśli na Wielkiej Krokwi zwycięstwo w rywalizacji drużynowej. Czy także i tym razem uda im się osiągnąć sukces i przerwać liczącą 22 konkursy serię bez indywidualnego zwycięstwa?

TC



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje