Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Trener o dyskwalifikacji Graneruda: W ostatnich dniach nagle schudł

Dyskwalifikacja Halvora Egnera Graneruda po zwycięstwie w zawodach Pucharu Świata w Rasnovie tłumaczona jest w Norwegii nie tylko błędem serwismenów, którzy źle dobrali kombinezon, lecz też nagłą utratą wagi skoczka w ostatnich dniach.

"Halvor w ostatnich dniach nagle schudł i wyraźnie stracił trochę +mięsa+ w biodrach. Właśnie w tym miejscu kombinezon okazał się zbyt obszerny" - skomentował sytuację austriacki trener norweskich skoczków Alexander Stoeckl.

Reklama

Granerud powiedział dziennikarzom kanału telewizji TV2, że czuł, iż kombinezon jest zbyt luźny właśnie w biodrach i dodał, że nie był to ten sam, w którym skakał w Klingentahl i w Zakopanem.

Skoczek po konkursach w Polsce udał się na 48 godzin do Norwegii, aby uzupełnić zapasy żywności, ponieważ ma alergię na gluten i aby uniknąć problemów żołądkowych podczas pobytu za granicą unika lokalnych potraw. Może jeść tylko konkretne norweskie produkty, jak m.in. chrupkie pieczywo, płatki zbożowe, masło orzechowe i owsiankę produkowaną przez tylko jedną firmę w całej Skandynawii.

"Być może po czterech tygodniach pobytu za granicą z powodu niedożywienia +zmalał+, a wagę +robiła+ woda i to było problemem w Rasnovie. Z drugiej strony dopasowanie kombinezonu przecież nie polega tylko na wadze skoczka, ale też na precyzyjnych pomiarach" - komentowały norweskie media.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Granerud cieszył się tylko przez chwilę z 12. zwycięstwa w tym sezonie i przyznał, że jego celem jest poprawienie wyniku Ryoyu Kobayashiego, który w cyklu 2018/19 wygrał 13 konkursów, podobnie jak 10 lat wcześniej Gregor Schlierenzauer. Rekord - 15 triumfów - należy do Słoweńca Petera Prevca z edycji 2015/16.

"Jesteśmy w tym samym wieku, z rocznika 1996, i chcę przejść do historii skoków jako najlepsza +96+" - powiedział Norweg przed konkursem w Rasnovie.

Po jego dyskwalifikacji zwycięzcą piątkowego konkursu został właśnie Kobayashi, który zdaniem norweskich komentatorów i ekspertów zaczyna wchodzić na wysokie obroty i nie drugi w Rumunii Kamil Stoch, lecz właśnie Japończyk staje się najpoważniejszym rywalem Graneruda w rozpoczynających się w przyszłym tygodniu mistrzostwach świata w Obersdorfie.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje