Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Thomas Lacroix miał koszmarny wypadek na skoczni we Francji

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło na skoczni narciarskiej Les Tuffes we francuskim Premanon. To tam były skoczek, a następnie lekarz reprezentacji Francji Thomas Lacroix upadł podczas lądowania. Mężczyzna przebywa w ciężkim stanie w szpitalu.

O fatalnym wypadku poinformowały francuskie media.

Reklama

W niedzielę na skoczni narciarskiej Les Tuffes były skoczek narciarski, który następnie pełnił funkcję lekarza francuskiej reprezentacji olimpijskiej podczas igrzysk olimpijskich w 2010 roku, zaliczył nieszczęśliwy upadek.

Szybko okazało się, że lądowanie przyniosło za sobą zdecydowanie cięższy uraz. Lacroix natychmiast został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.

Jak podaje lokalny dziennik "Le Dauphine Libere", bliscy mężczyzny najpierw poinformowali o śmierci mózgu. Teraz wiadomo, że znajduje się on w stanie śpiączki farmakologicznej i walczy o życie.

40-latek był dobrze przygotowany do skoku. Posiadał też aktualną licencję, dzięki której wciąż mógł brać udział w mistrzostwach kraju.

Wiadomo też, że warunki na skoczni były tego dnia bardzo dobre. Przyczyny wypadku zostaną zbadane podczas specjalnego dochodzenia.

Dowiedz się więcej na temat: thomas lacroix | skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje