Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Stefan Hula pozdrawia wszystkich hejterów

Stefan Hula odniósł się do krytyki na temat swojej formy i wieku. Przekaz 34-letniego reprezentanta Polski w skokach jest zdecydowany.

W trwającym jeszcze sezonie Hula nie zachwyca formą. Występował głównie w Pucharze Kontynentalnym, gdzie co prawda odniósł zwycięstwo w Brotterode, ale w Pucharze Świata zdobył tylko dwa punkty.

W miniony weekend wystąpił w zawodach PK w Zakopanem. W pierwszym konkursie zajął szóste miejsce i był najlepszym z Polaków. W drugim był 14., a wyżej znaleźli się Maciej Kot i Aleksander Zniszczoł.

Hula odpowiada na krytykę

Słabsza forma Huli spowodowała wiele krytycznych głosów na jego temat. Pojawiły się opinie, że jest za stary i powinien zakończyć karierę. Tymczasem Piotr Żyła jest tylko prawie pół roku młodszy od Huli, a w Oberstdorfie skakał znakomicie i został mistrzem świata na średniej skoczni. Dlatego Hula nie przejmuje się krytyką i odpowiada na nią.

Reklama

- Jeżeli mielibyśmy skupiać się na wieku, wówczas musielibyśmy wszyscy zakończyć karierę. Ja, Kamil Stoch, Piotr Żyła czy Dawid Kubacki. Wszyscy skończyliśmy 30 lat, ale czy to jest tak ważne w sporcie? Myślę, że nie. Istotne, by mieć chęci i motywację. Jeżeli do tego prezentujemy dobry poziom to możemy startować. Zawsze wkurza mnie takie mówienie, że zawodnicy powinni dać sobie spokój. Każdy zrobi to w odpowiednim momencie, gdy będzie chciał - powiedział Hula cytowany przez skijumping.pl.

Hula przyznał, że ostatnio nie ma najwyższej formy, ale skupia się na pracy. Chce powalczyć o wyjazd na przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie.

- To moja sprawa, że nie pokazuję teraz najwyższej formy i trochę się męczę. Ja trenuję i walczę, nie mam pieniędzy od związku za obecność w kadrze. Sam muszę zapracować na to, by za coś żyć. Pozdrawiam wszystkich hejterów, którzy mówią nam, byśmy dali sobie spokój - przyznał.

MP

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama