Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. Stefan Horngacher odchodzi? Małysz stawia sprawę otwarcie

Coraz więcej wskazuje na to, że Stefan Horngacher opuści reprezentację Polski po sezonie, czyli za trzy tygodnie. Polski Związek Narciarski rozgląda się za jego następcą, choć po cichu tli się jeszcze nadzieja, że coś się wydarzy. Tymczasem dyrektor polskich skoczków Adam Małysz postawił sprawę otwarcie i w rozmowie ze skoczkami przedstawił, jak wygląda sytuacja z trenerem.

O tym, że Niemcy, którzy po sezonie rozstają się z Wernerem Schusterem, kuszą Horngachera, wiadomo od listopada ubiegłego roku. Podczas MŚ w Seefeld, jakie zakończyły się w minioną niedzielę, Horngacher ogłosił na antenie TVP Sport, że ma poważną ofertę z Niemieckiego Związku Narciarskiego i jest ona dla niego niezwykle atrakcyjna, chociażby z uwagi na fakt, że razem z rodziną mieszka w tym kraju.

Reklama

Prezes PZN-u Apoloniusz Tajner przyznał ostatnio w Radiu Dla Ciebie, że wiele wskazuje na to, że Horngacher odejdzie do naszych zachodnich sąsiadów. Wśród potencjalnych następców Austriaka wymienił nawet: Schustera, Alexandra Stoeckla, Ronny’ego Hornschuha i Andreasa Bauera.

Później Tajner ogłosił, że nie przesądza odejścia Horngachera, gdyż ma świadomość, jak trudne będą jego negocjacje z Niemcami i mogą się one rozbić o najdrobniejszy szczegół. Prezes PZN-u dodał, że najpóźniej przed kończącymi sezon zawodami PŚ w Planicy chce poznać ostateczną decyzję Horngachera. Sęk w tym, że jeszcze kilka tygodni temu prezes Tajner zapowiadał, że sprawa Horngachera rozstrzygnie się podczas MŚ w Seefeld. Tak się jednak nie stało.



Przed nami finał sezonu, w którym "Biało-Czerwoni" mają jeszcze sporo do wygrania. Kamil Stoch ma spore szanse na wygranie klasyfikacji Pucharu Świata w lotach narciarskich, a drużyna może zdobyć Puchar Narodów. Pytanie tylko, czy zamieszanie wokół ewentualnego odejścia Horngachera nie odbije się na formie skoczków?

 Dyrektor polskich skoczków Adam Małysz, w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" stawia sprawę otwarcie:

- Na pewno zawodnicy myślą o tym, co dalej z drużyną i trenerem, ale porozmawialiśmy w Innsbrucku i powiedziałem im, że pracujemy nad alternatywami - uspokaja Małysz.

- Od skoczków z kolei dostałem zapewnienie, że będą pracowali na sto procent w każdych okolicznościach. Damy radę, wierzę w nasz zespół - leje optymizm w serca kibiców Adam.

Pozostanie Horngachera na kolejny sezon z Kamilem Stochem i spółką byłoby w interesie polskich skoków. Istnieje cień szansy, że Austriak nie uzyska od Niemców dostatecznego zapewnienia rozwoju, na jakim zależało mu rok temu, gdy negocjował z PZN-em po IO w Pjongczangu. Wówczas okazało się, że nie warunki finansowe są najważniejsze dla Horngachera, ale warunki pracy. Teraz o tym przekonają się Niemcy.

Ewentualny brak porozumienia z Niemcami nie jest naszą jedyną iskierką nadziei. Horngacher ma świadomość, że praca z tej klasy skoczkiem co Kamil Stoch to nie tylko przyjemność, ale komfort, gwarant wyników jeszcze przez kilka sezonów. Przy całym szacunku dla: Stephana Leyhe, Markusa Eisenbichlera i Richarda Freitaga, ale żaden z nich nie dorównuje skoczkowie z Zębu.

Już w piątek, w Oslo rozpoczyna się cykl Raw Air. W ubiegłym roku wygrał go Stoch, a dwa lata temu był drugi.

PŚ w skokach 2018/19 - klasyfikacja

1.Ryoyu Kobayashi(Japonia)2085 pkt
2.Stefan Kraft(Austria)1349
3.Kamil Stoch(Polska)1288
4.Piotr Żyła(Polska)1131
5.Dawid Kubacki(Polska)988
6.Robert Johansson(Norwegia)974
7.Markus Eisenbichler(Niemcy)937
8.Johann Andre Forfang(Norwegia)892
8.Timi Zajc(Słowenia)833
10.Karl Geiger(Niemcy)765

Puchar Narodów w skokach 2018/19 - klasyfikacja

1.Polska6083 pkt
2.Niemcy5650
3.Japonia4813
4.Austria4530
5.Norwegia3936
6.Słowenia3736
Zobacz pełną tabelę

MiBi 


Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | Stefan Horngacher | Kamil Stoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje