Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. PŚ w Zakopanem. Markus Eisenbichler: Ta skocznia mnie nie lubi

Markus Eisenbichler, aktualny wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął w sobotnim konkursie w Zakopanem dopiero 14. miejsce. Dla Niemca, który przed tygodniem w Klingenthal stał na podium taki wynik to gigantyczne rozczarowanie. Słynący ze swojej ekspresyjności skoczek dał wyraz niezadowoleniu.

Skoki na 132. i 131. metr dały Eisenbichlerowi miejsce poza czołową dziesiątką, ex aequo ze swoim rodakiem, Piusem Paschke. Niemiec dopiero po raz trzeci wylądował w tym sezonie poza pierwszą dziesiątką.

Reklama

Aktualny mistrz świata na dużej skoczni upust niezadowoleniu dał przed kamerą telewizji "ARD". - Bez względu na to, co robię, ta skocznia mnie nie lubi. Być może powinienem celowo zepsuć skok? - Mówił. 

Dodać warto, że skoczek często wypowiada się w podobnym tonie. Po sobotnim konkursie w Klingenthal, w którym zajął 9. miejsce żalił się, że w jego skokach nic nie działa a to, że nie jest w stanie daleko latać to "g**** uczucie". Dzień później był... trzeci.

Eisenbichler stracił już szanse na wyprzedzenie w klasyfikacji generalnej PŚ Halvora Egnera Graneruda. 

TC



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje