Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. PŚ w Zakopanem. Halvor Egner Granerud: Nie mieli czekolady

Halvor Egner Granerud weekend w Zakopanem może zaliczyć do udanych jedynie w połowie. O ile w niedzielę Norweg spisał na miarę zwycięstwa, o tyle w sobotę nieco do pełni szczęścia zabrakło. Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata podał powód, przez który zabrakło mu mocy.

W tym sezonie Halvor Egner Granerud należy bezapelacyjnie do grona najlepszych skoczków świata. Norweg regularnie wchodzi na najwyższy stopień podium, zapewniając sobie pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Reklama

Sobotni konkurs indywidualny w Zakopanem nie ułożył się dla niego po myśli. Skoczek po pierwszej serii był liderem, ale nie zdołał utrzymać wysokiego miejsca po drugim skoku. Efektem tego był spadek na siódmą lokatę.

129 m Graneruda miało podobno swoje przyczyny. Wszystko przez jeden mały szczegół - czekoladę.

"W kawiarence nie mieli czekolady. Zagapiłem się trochę, ale też nie było żadnego batonika. Nie byłem w stanie zrobić nic więcej. Nie byłem wystarczająco ostry" - stwierdził sportowiec dla norweskiego portalu "Dagbladet".

Granerud dodał, że podczas niedzielnego konkursu wszystko było już na swoim miejscu. Być może słodycze to sekret 24-latka.

AB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje