Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Zakopanem. Dawid Kubacki: Dobrze, że Kamilowi nie powiedzieli

Dawid Kubacki był najlepszym polskim skoczkiem w niedzielnej rywalizacji na Wielkiej Krokwi. Najpierw wygrał prolog, który zastąpił kwalifikacje, a później zajął szóste miejsce w konkursie Pucharu Świata.

- Mam nadzieję, że emocje, które były, chociaż trochę kibiców usatysfakcjonowały - śmiał się nasz skoczek, komentując słabsze wyniki polskiej drużyny, a także dyskwalifikację Andrzeja Stękały.

Reklama

Zanim rozpoczął się właściwy konkurs rozegrano prolog o puchar telewizji. Ze względu na zbyt małą liczbę skoczków nie trzeba było rozgrywać kwalifikacji.

- Kamilowi nie powiedzieli, że dzisiaj jest też rywalizacja o puchar TVP Sport. Gdyby wiedział, wygrałby tak jak latem, a tak to mnie się udało wygrać. Piękny, złoty puchar, będzie stał na półce - z przymrużeniem oka komentował Kubacki.

W pierwszej serii konkursowej kilka razy musiał schodzi z belki startowej ze względu na zbyt silny wiatr. - Nie jest to komfortowa sytuacja, kiedy z belki ściągają, a jeszcze bardziej niekomfortowa jest, gdy widzisz, że ściągają cię, bo jest mocny wiatr z tyłu. A kiedy dostałem zielone światło, widziałem z jakim "entuzjazmem" trener mi machnął, więc już widziałem, że nie będzie zbyt dobrze za progiem - mówił triumfator Turnieju Czterech Skoczni sprzed roku.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

- To mój pozytywny dzień, dobre skoki są już o włos - zapewnił Kubacki, który nie chce szukać dłuższego odpoczynku przed mistrzostwami świata. - Moim zdaniem w sezonie najlepszy trening to jest możliwość sprawdzania się w rywalizacji - zaznaczył.

- W tej chwili mamy ten komfort, że mamy zawodników na dobrym poziomie. Z naszymi peselami wiemy, co mamy robić na zawodach. Trener potrafi nam tak wytłumaczyć drobne błędy, że możemy je szybciej wyeliminować - powiedział, pytany, czy nie należało by zrezygnować ze startu w Pucharze Świata w Rumunii, by spokojnie potrenować przed mistrzostwami świata.

W niedzielę zdyskwalifikowany został sobotni bohater Andrzej Stękała, który tym razem zbyt mało ważył.

- Ja często patrzę na wagę, pilnuję się. Andrzejowi brakło za dużo, takiej ilości nawet nie da się dopić. To się zdarza. Na moim przykładzie, można stracić 200 gramów seria w serię, czyli nawet 600 gramów w ciągu trzech serii - wyjaśnił Kubacki. - Pamiętam konkurs, gdzie latem straciłem nawet półtora kilograma w czasie zawodów - dodał.

Z Zakopanego Waldemar Stelmach

PŚ w skokach 2020/21 - klasyfikacja

1.Halvor Egner Granerud(Norwegia)1544 pkt
2.Markus Eisenbichler(Niemcy)1018 pkt
3.Kamil Stoch(Polska)944 pkt
4.Robert Johansson(Norwegia)774 pkt
5.Dawid Kubacki(Polska)758 pkt
6.Anże Laniszek  (Słowenia)749 pkt
7.Piotr Żyła(Polska)743 pkt
8.Ryoyu Kobayashi(Japonia)659 pkt
9.Marius Lindvik(Norwegia)612 pkt
10.Karl Geiger(Niemcy)566 pkt
...
15.Andrzej Stękała(Polska)444
27.Jakub Wolny
(Polska)146
28.Klemens Murańka
(Polska)139
38.Aleksander Zniszczoł(Polska)81
43.Paweł Wąsek(Polska)62
57.Maciej Kot(Polska)17
72.Stefan Hula(Polska)2
74.Tomasz Pilch(Polska)1

Puchar Narodów w skokach 2020/21 - klasyfikacja

1.Norwegia5015 pkt
2.Polska4387 pkt
3.Niemcy3441 pkt
4.Austria2957 pkt
5.Słowenia2535 pkt
6.Japonia2342 pkt
7.Szwajcaria501 pkt
8.Rosja434 pkt
9.Finlandia287 pkt
10.Kanada116 pkt
11.Estonia45 pkt
12.Francja25 pkt
13.Bułgaria19 pkt
14.Włochy9 pkt
15.Czechy6 pkt
16.USA3 pkt
Dowiedz się więcej na temat: Dawid Kubacki | PŚ w skokach narciarskich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje