Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Zakopanem. Brak kibiców, ale dużo muzyki na Wielkiej Krokwi

"Mimo braku kibiców my i tak sprawimy, że wszyscy poczują chociaż część tej jedynej w swoim rodzaju atmosfery" - zapewnił PAP Michał Sieczko z prowadzącej rozpoczynające się w piątek w Zakopanem zawody Pucharu Świata ekipy Crowd Supporters.

Obostrzenia pandemiczne spowodowały, że w tym roku Wielkiej Krokwi nie otoczy tłum kibiców.

Reklama

"Wyjątkowość zakopiańskich konkursów to m.in. pełne trybuny i tysiące okrzyków radości oraz wsparcia. Tym razem to będzie bardzo smutny widok, ale my i tak sprawimy, że zawodnicy, ekipy oraz wszyscy przed telewizorami poczują chociaż część tej jedynej w swoim rodzaju atmosfery" - zaznaczył Sieczko.

Dodał, że będzie dużo dobrej muzyki, a zapytany, czy otrzymał już konkretne zamówienia od polskich skoczków, Sieczko powiedział, że np. Kamil Stoch wybrał dla siebie utwór "Righteous smoke" kanadyjskiego zespołu rokowego Monster Truck.

"Pozostałe propozycje będą do nas spływały do piątku włącznie. My też zapewnimy sporo muzycznych niespodzianek, ale i nagrań odgłosów trybun, które mam nadzieję poniosą skoczków te parę metrów dalej" - przyznał.

Sieczko wraz z Dariuszem Ślęzakiem zadbają też, aby trybuny nie były tak całkiem opustoszałe. "Będzie tam z setka flag, które w dalszym ciągu spływają do nas z wielu zakątków Polski. Każda z nich opatrzona nazwą miejscowości pokaże skoczkom, że serca miłośników tej dyscypliny są przy nich. To jest nasz projekt pt. Rekord Flagi" - zdradził jeden z wielu pomysłów prowadzący.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje