Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Wiśle. Polscy zawodnicy pochwalili przygotowanie obiektu w Wiśle

Polscy zawodnicy oraz ich trener Michal Dolezal chwalili przygotowanie obiektu w Wiśle-Malince do Pucharu Świata w skokach narciarskich. W piątek odbyły się tam treningi i kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego.

Kwalifikacje wygrał Kamil Stoch. W zawodach, które inaugurują sezon 2020/21, wystartuje rekordowa liczba reprezentantów Polski - aż jedenastu. Odpadł tylko debiutant, Jarosław Krzak. 

Reklama

- Zawsze zadaniem na kwalifikacje jest awans do konkursu. Trzeba było też się dziś przywitać ze skocznią, śniegiem. Na pewno organizatorzy w tym roku się spisali. Procentuje na pewno doświadczenie z lat ubiegłych. Skocznia jest najlepiej przygotowana biorąc pod uwagę ostatnie sezony. Za co bardzo dziękuję - uważa Dolezal.

Podobnie wypowiadał się m.in. Maciej Kot, Stoch czy Aleksander Zniszczoł.

- Na pewno najlepiej dziś skakałem w kwalifikacjach. Nie był to może wówczas "szczyt szczytów", próba była trochę spóźniona, ale i tak dużo lepsza od tych z sesji treningowej. Jednak jak na pierwsze skoki, to wszystko jest w porządku. Myślę, że się rozkręcę. Co prawda w pierwszej próbie treningowej o mało się nie wywróciłem, ale potem było coraz lepiej - powiedział Dawid Kubacki.

Zajął on w kwalifikacjach 5. miejsce, 10. był Piotr Żyła, który jednak krytycznie ocenił, że: "objawy formy pojawią się w sobotę. Pierwsza próba (treningowa - PAP) była katastrofalnie zła, druga trochę lepsza, a trzecią (kwalifikacje - PAP) już prawie można by porównać do normalnego skoku".

W sobotę na obiekcie Wiśle-Malince odbędzie się konkurs drużynowy PŚ.

autor: Rafał Czerkawski

rcz/ co/

Dowiedz się więcej na temat: Michal Doleżal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje