Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Wiśle. Dawid Kubacki: Apetyty były na więcej

Dawid Kubacki był najlepszym z Polaków podczas inauguracji Pucharu Świata w Wiśle. Gdyby przeliczyć wyniki z drużynówki na indywidualne dokonania, zająłby czwarte miejsce. - Można sobie to wyliczać i tym poprawiać humor - skomentował mistrz świata i triumfator Turnieju Czterech Skoczni.

Kubacki w sobotę dwukrotnie pokonywał granicę 130 m, lądując na 131,5 i 130,5 m. Konkurs stał jednak na wysokim poziomie i nawet takie odległości nie dałyby mu indywidualnie miejsca na podium.

Reklama

Najwięcej punktów zgarnął Norweg Halvor Egner Granerud, drugi był Austriak Daniel Huber, a trzeci Niemiec Karl Geiger. Konkurs wygrała Austria przed Niemcami i Polską.

W piątkowych kwalifikacjach Kubacki był piąty, ale nie skakał tak dobrze jak w sobotę. - Dzisiejsze skoki już dużo lepsze. Zdecydowanie lepiej noga pchała, z tego jestem zadowolony. Wczoraj nie mogłem się rozpędzić w kwalifikacjach, ale dziś solidne skoki i to pokazuje, że mimo wszystko mogłem być spokojny przed sezonem - cieszył się nasz czołowy skoczek.

Trzecie miejsce polskiej drużyny to sukces? - Apetyty były na więcej, ale jesteśmy na podium, rozpoczynamy sezon od dekoracji. Szkoda, że nie było kibiców, troszkę było (śmiech) - powiedział Kubacki, mając na myśli garstkę fanów, oglądających konkurs z krzaków poza skocznią.

- Ale nie jest to samo, co zwykle. Mimo to przyjemnie było stanąć na podium, zwłaszcza po tak długiej przerwie jak od poprzedniej zimy - dodał.

- Poziom całego konkursu był bardzo wysoki, to nie były jakieś pojedyncze wyskoki. Przyjemnie się przy takim poziomie rywalizuje. To pokazuje, że jeszcze trzeba pracować - podkreślił Kubacki.

Nasz skoczek nie przywiązuje wielkiej wagi do indywidualnych miejsc w konkursie drużynowym.

- Dobrym prognostykiem są skoki, jakie dzisiaj oddawałem. A co do miejsca indywidualnie... To jest drużynówka, można sobie to wyliczać i tym poprawiać humor - podkreślił. - W niedzielę trzeba przyjść i znów skakać na sto procent swoich możliwości. Nie mam żadnych przywilejów przez to, że dzisiaj dobrze skakałem.

Kiedy nasz skoczek cieszył się z tak udanych prób jak w sobotę?

- Przez ostatnie dwa-trzy tygodnie zgrupowań nie było tak dobrych skoków jak dzisiaj. Czy dawno? Pojęcie względne. Noga od treningów dostawała swoje, więc potrzebowała regeneracji i doszła do siebie na dzisiaj - powiedział.

W niedzielę o 16 w Wiśle konkurs indywidualny z udziałem 11 polskich skoczków, w tym Dawida Kubackiego.

Z Wisły Waldemar Stelmach

Puchar Narodów w skokach 2020/21 - klasyfikacja

1.Niemcy944 pkt
2.Polska741 pkt
3.Norwegia652 pkt
4.Austria584 pkt
5.Japonia426 pkt
6.Słowenia348 pkt
7.Rosja100 pkt
8.Szwajcaria90 pkt
9.Kanada29 pkt
10.Estonia24 pkt
11.Finlandia11 pkt
12.Włochy8 pkt
13.USA3 pkt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje