Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Rasnovie. Piotr Żyła o dyskwalifikacji Graneruda: Mieliśmy wcześniej reprymendy

W piątkowym konkursie w Rasnovie Piotr Żyła zajął piąte miejsce. Skoczek z Wisły był zadowolony ze swoich skoków i przyznał, że w mistrzostwach świata zarówno na normalnej, jak i dużej skoczni będzie chciał walczyć o czołowe miejsca.

Konkurs w rumuńskim Rasnovie miał nieoczekiwany przebieg. Najpierw wygrał Halvor Egner Granerud. Jednak już po konkursie Norweg został zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kombinezon i ze zwycięstwa mógł cieszyć się Ryoyu Kobayashi.

Reklama

Oprócz lidera, zdyskwalifikowano także wicelidera Pucharu Świata, Markusa Eisenbichlera. Żyła cieszył się, że tym Polacy udanie przeszli kontrole.

- Ciekawie było. Dobrze, że to nas nie dotyczyło. Mieliśmy wcześniej reprymendy - powiedział Żyła w rozmowie z TVP Sport.

- Różnie to wychodzi. Zazwyczaj robi się tak, żeby było dobrze. W zawodach nie startuje się po to, żeby zostać zdyskwalifikowanym - dodał.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Skoczek z Wisły krótko podsumował też konkurs. Był usatysfakcjonowany swoimi skokami.

- Jestem zadowolony. Pierwszy skok mógł być trochę lepszy, ale drugi był już bardzo fajny - przyznał.

Weekend w Rasnovie to ostatnia szansa na sprawdzenie formy przed mistrzostwami świata w Oberstdorfie. 27 lutego odbędzie się konkurs na małej skoczni, a 5 marca na dużej. Na którym z tych obiektów Żyła okaże się mocny?

- Na obu. Popiję Frugo i będę leciał - podsumował Żyła.

MP

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie | PŚ w Rasnovie | Piotr Żyła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje