Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - PŚ w Rasnovie. Markus Eisenbichler najlepszy, trzecie miejsce Kamila Stocha

Markus Eisenbichler wygrał prolog przed konkursem Pucharu Świata w Rasnovie. Trzecie miejsce zajął Kamil Stoch, którego słabszy skok w pierwszym treningu mógł wzbudzić niepokój. Do rywalizacji przystąpiło tylko 48 zawodników.

Wiele reprezentacji nie zdecydowało się na tydzień przed mistrzostwami świata wysłać do Rasnova "pierwszego garnituru". W Rumunii znalazł się jednak lider PŚ Norweg Halvor Egner Granerud.

Trener Polaków Michal Doleżal także postawił na najsilniejszy skład, powołując na zawody następujących zawodników: Paweł Wąsek (nr 25), Klemens Murańka (nr 30), Jakub Wolny (nr 33), Andrzej Stękała (nr 38), Piotr Żyła (nr 44), Dawid Kubacki (nr 45) oraz Kamil Stoch (nr 47). Z uwagi na fakt, że do konkursu zgłosiło się zaledwie 49 skoczków, organizatorzy przeprowadzili prolog zamiast kwalifikacji. W nim nie wystartował Ryoyu Kobayashi, co jeszcze bardziej uszczupliło stawkę.

Reklama

Rywalizację rozpoczął reprezentant gospodarzy Nicolae Sorin Mitrofan. Rumun wylądował na 81 m. Natychmiast został wyprzedzony przez Kazacha Sarbiżana Muminowa (82,5 m).

Kolejni zawodnicy skakali jeszcze dalej. Jako pierwszy granicę 90 m pokonał Austriak Marco Woergoetter. Bardzo dobry skok oddał też Słoweniec Jernej Presecnik (94 m) i został nowym liderem.

Problemy zaczęły się przed skokiem Manuela Fettnera. Austriak był dwukrotnie zdejmowany z belki, ale zawody kontynuowano bez zmiany platformy startowej.

Jako pierwszy z Polaków swoją formę sprawdził Paweł Wąsek. Skok na 90 m sprawił, że po swojej próbie był na dziewiątej pozycji. Niedługo po nim na belce pojawił się Klemens Murańka. Uzyskał odległość 93 m, lokując się na siódmej pozycji.

Niezbyt udany skok oddał Jakub Wolny. Po jego skoku na 90,5 m zajmował dopiero 17. miejsce. Andrzej Stękała, który prezentował się niedługo później uzyskał 89,5 metra i także wylądował na odległej pozycji.

Nieco powodów do radości dostarczył w końcu Piotr Żyła. Jego lot na 94. metr pozwolił mu objąć prowadzenie i wyczekiwać na to, co zrobią rywale. Nieco słabiej wypadł Dawid Kubacki (91 metrów), który po swojej próbie zajmował siódme miejsce. Kamil Stoch uzyskał 93 metry i został po swoim skoku nowym liderem. Niestety, było to za mało by wygrać. Już chwilę później zmienił go na prowadzeniu po skoku aż na 97. metr Markus Eisenbichler. Halvor Egner Granerud (94 metry) zajął drugie miejsce.

Ostatecznie Stoch był trzeci. Piąte miejsce zajął Żyła, 11. - Kubacki, 17. - Murańka, 23. - Wąsek, 28. - Stękała, a 29. - Wolny.


WG

Dowiedz się więcej na temat: rasnov

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje