Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. PŚ w Planicy. Ryoyu Kobayashi wygrał kwalifikacje, pięciu Polaków w konkursie

Ryoyu Kobayashi wygrał kwalifikacje do czwartkowego konkursu Pucharu Świata w Planicy. Najlepszy z Polaków - Andrzej Stękała - był piąty.

Walkę w kwalifikacjach poprzedziły dwie sesje treningowe, które mogły w serca polskich fanów wlać ziarno niepokoju. Nasi zawodnicy wypadli bowiem bez błysku. Zaskakująco dobrze spisał się za to Michael Hayboeck, który dwukrotnie mógł się poszczycić najlepszą notą. Jako, iż zgłoszonych do kwalifikacji było aż 68 zawodników, z rywalizacją miało się w środę pożegnać aż 28 z nich.

Jako pierwszy na belce usiadł Rok Justin, który uzyskał 191,5 metra. O wiele lepiej wypadł skaczący po nim Zak Mogel (218). Po raz kolejny świetnie wypadł jednak Lovro Kos. Skoczek, który w treningach szybował daleko, tym razem uzyskał 229,5 metra i rozsiadł się w fotelu lidera. Tego wyniku długo nie byli w stanie poprawić kolejni zawodnicy. Najbliżej był Kevin Maltsev z Estonii, po skoku na 212,5 metra długo okupujący drugą lokatę.

Reklama

Do wyniku prowadzącego Kosa zbliżył się Ulrich Wohlgenannt, który skoczył 226 metrów i zajął drugie miejsce. Nieźle wypadł też Anze Semenić (224). Lidera zmienił dopiero jego rodak, Timi Zajc, uzyskując 233 metry.

Przed skokiem pierwszego Polaka - Klemensa Murańki - prowadził Naoki Nakamura po skoku na 236. metr. Klimek uzyskał 202 metry i mógł zapomnieć o awansie - po skoku był dopiero 22. Lepiej wypadł Jakub Wolny, któremu 219 metrów dało przepustkę do konkursu. 

Nakamura niezmiennie prowadził po skokach 50 zawodników. Za jego plecy wskoczył Michael Hayboeck (227 metrów). Na prowadzeniu Japończyka zmienił Johann Andre Forfang (225 metrów), a jego - Bor Pavlovcić (232,5).

Trzeci z Polaków - Andrzej Stękała - spełnił pokładane w nim oczekiwania i uzyskał 226,5 metra, zapewniając sobie awans i meldując się w konkursie (po swoim skoku był drugi). Świetnie skoczył też Piotr Żyła, którego 220 metrów ulokowało na ósmej pozycji. Jeszcze lepiej spisał się Dawid Kubacki, który skoczył aż 228 metrów przy świetnych notach za styl i wskoczył na piątą lokatę. Do tego poziomu nie dopasował się niestety Kamil Stoch. 205 metrów dało mu dopiero miejsce w trzeciej dziesiątce.

Kwalifikacje wygrał Ryoyu Kobayashi, który skoczył 229 metrów. Zawiódł Halvor Egner Granerud - uzyskał tylko 203 metry i zakończył zmagania na 28. miejscu. Stękała był piąty, Kubacki - szósty, Żyła - 12., Wolny - 21., Stoch 23. a Murańka 49.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL