Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. PŚ w Planicy. Poważny wypadek Daniela Andre Tandego w serii próbnej

Norweg Daniel Andre Tande zaliczył koszmarnie wyglądający upadek podczas serii próbnej przed czwartkowym konkursem w Planicy.

Pierwszy z Polaków swój skok oddał Jakub Wolny. Odległość 195 m była jedną z krótszych w serii próbnej. 

Zdecydowanie lepiej poszło Andrzejowi Stękale. Ten po locie na 228 m zajmował drugą pozycję.

Z numerem 30. na belce zameldował się Daniel Andre Tande. Skok Norwega wyglądał koszmarnie i zakończył się upadkiem z dużej wysokości. Norweg runął na bulę i bezwładnie zsunął się na sam dół zeskoku. Wokół niego natychmiast pojawiły się służby medyczne.

Wyglądało to tak, jakby Tande już po wyjściu z progu wiedział, że skok zakończy się upadkiem. Jak ocenił w TVP Sport Apoloniusz Tajner, skoczek prawdopodobnie stracił przytomność.

Reklama

Seria próbna została przerwana na ponad 10 minut. Później zawodnicy skakali już zdecydowanie ostrożniej. Piotr Żyła wylądował na 207 m, Dawid Kubacki na 204,5 m, a Kamil Stoch na 198 m.

Pierwsze miejsce w serii próbnej zajął Ryoyu Kobayashi po skoku na 234 m.

Cykl Planica 7 jest ostatnim akordem zmagań w Pucharze Świata w sezonie 2020/21. Kryształową Kulę już wcześniej zapewnił sobie Norweg Halvor Egner Granerud.

Dzisiejszy konkurs rozpocznie się o godzinie 15. Z kolei następne konkursy indywidualne zaplanowane są na piątek i niedzielę. W sobotę odbędzie się konkurs drużynowy.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje